Za 100 dni wybory samorządowe. Co zmienią na polskiej scenie politycznej [5 PUNKTÓW]

Za niecałe 100 dni, 16 listopada, odbędą się wybory samorządowe. Ich wyniki będą miały ogromne znaczenie dla najważniejszych partii w Polsce i kilkudziesięciu tysięcy samorządowców. Czym mogą skutkować w polityce? Przygotowaliśmy dla was 5 najważniejszych kwestii.

1. Poważny kryzys dla PO

Ostatnio media obiegła informacja, że według sondaży PO, która rządzi teraz w 15 z 16 województw, może stracić władze w kolejnych 6. PiS miałby przejąć władzę na szczeblu województw na całym wschodzie kraju. Podobna sytuacja miałaby miejsce na wszystkich szczeblach samorządu.

Niesie to trzy konsekwencje dla Platformy. Sondaże wskazują, że partia ta przegra z PiS i będą to pierwsze wybory od prawie dekady, które Platforma przegra. Dla części wyborców i działaczy może to być szok, a na pewno uskrzydli PiS.

Druga, chyba najważniejsza, to utrata setek, jeśli nie tysięcy stanowisk radnych oraz pracowników lokalnej administracji, które zajmowali ludzie związani z PO. To na pewno bardzo osłabi partię oraz może być zarzewiem wielu konfliktów. Warto pamiętać, że początkiem końca Samoobrony i LPR był fatalny wynik w wyborach samorządowych w 2006 roku. Wielotysięczna grupa "bezrobotnych" byłych działaczy będzie obciążeniem dla partii. Nie wiadomo, ile lokalnych aferek pojawi się przed wyborami czy już po nich. Nacisk dołów może destabilizować partię, zwłaszcza w czasie tworzenia list do Sejmu.

Po trzecie wreszcie, zwycięski PiS może zawrzeć regionalne sojusze np. z PSL, a to już zdestabilizuje koalicję i będzie miało bardzo poważne konsekwencje. Koalicja AWS-UW rozpadła się przez niemożność dogadania się lokalnych działaczy partii w jednej z warszawskich gmin.

2. Test dla zdolności koalicyjnej PiS

PiS raczej powinien wygrać w wyborach na poziomie sejmików, jednak zapewne tylko w jednym, może dwóch województwach zdobędzie większość bezwzględną. Wtedy też nadejdzie czas na budowania aliansów. PiS może tutaj pokazać, że potrafi budować koalicję, co na pewno przekona część niezdecydowanych do głosowania na ludzi Jarosława Kaczyńskiego.

Jeśli PiS dogada się w województwach z PSL, możliwy jest poważny kryzys w koalicji. PO może temu przeciwdziałać, tworząc wielkie koalicje PO-PSL-SLD. Ale ich koszty polityczne mogą być ogromne.

3. Lewica rozbita czy zjednoczona?

W lipcu pojawiły się informacje o możliwej koalicji SLD i Twojego Ruchu. Mogłoby to oznaczać powstanie jednolitej listy lewicy w wyborach. Po raz pierwszy od 2001 r. Jednak wszystko wskazuje na to, że lewica się nie dogada i pójdzie podzielona na kilka list, m.in.: SLD, Twojego Ruchu, Zielonych, Porozumienia Ryszarda Kalisza.

Realny próg wyborczy w wyborach samorządowych jest dużo wyższy niż nominalny. Dlatego tylko bardzo silne listy zdobywają mandaty. Podział lewicy może pozbawić te partie dziesiątek, jeśli nie setek mandatów. Nie wpłynie też pozytywnie na ewentualne rozmowy ws. sformowania koalicji przedwyborczej przed wyborami do Sejmu w 2015 roku.

Idąc oddzielnie, SLD zapewne zachowa pozycję hegemona na lewicy, jednak jego sytuacja raczej się nie poprawi. Z kolei prawdopodobna klęska wyborcza Twojego Ruchu może być poważnym ciosem dla tej partii i sygnałem dla działaczy, że pora opuścić tonący okręt.

4. Siła KNP jest realna??

Kongres Nowej Prawicy niespodziewanie wszedł po eurowyborach do pierwszej ligi politycznej. By potwierdzić, że nie był to jednorazowy sukces, jak w przypadku np. SdPl w 2004 r., musi uzyskać stosunkowo dobry wynik w wyborach samorządowych.

Nie są to kluczowe wybory dla tej partii, najważniejsze są te parlamentarne za rok. Jednak jeśli partia wzmocniona zostania dziesiątkami czy setkami radnych na różnych szczeblach, będzie miała wtedy dużo lepszą pozycję startową.

Ciekawie zapowiada się również start dwóch mniejszych koalicji: Zielonych oraz Ruchu Narodowego. Wybory do europarlamentu były dla nich nieudane, ale na szczeblu lokalnym ich kandydaci mogą sprawić niespodziankę.

5. Przesilenie w PSL

Dla PSL-u wybory samorządowe są najważniejsze. Gminy są bastionem PSL i źródłem ich siły. Tysiące radnych gwarantują, że ludowcy przekroczą próg wyborczy. Słaby wynik w wyborach może jeszcze bardziej wstrząsnąć PSL-em niż PO, bo uderza w sam rdzeń ludowców. Być może dojdzie do zmiany kierownictwa partii, a nawet przeorientowania politycznego. Niewielu pamięta, że fatalne notowania PSL w 2004 r. spowodowały zmianę kierownictwa na jednoznacznie prawicowe. Rozmawiano również o ścisłej koalicji z... LPR.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o aferze taśmowej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>> Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>

Więcej o: