Unia pomoże Ukrainie? "Na Boga Ojca, a co to jest UE? O jej obliczu stanowią prorosyjscy faszyści"

- Na Boga Ojca, a co to jest Unia Europejska? - obruszył się w Poranku Radia TOK FM Paweł Smoleński z "Gazety Wyborczej" pytany o dalsze możliwości europejskiej pomocy dla Ukrainy. - W ostatnich wyborach europejskich wygrywają populiści, skrajni prawicowcy i faszyści. Być może oni stanowią o obliczu Unii" - przypomniał, wskazując na ich proputinowskie sympatie.

Czy Unia Europejska jest jeszcze w jakiś sposób w stanie wesprzeć Ukrainę w konflikcie z Rosją? - pytała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska.

- Na Boga Ojca, a co to jest Unia Europejska? - obruszył się Paweł Smoleński, dziennikarz "Gazety Wyborczej". - Jeśli w ostatnich wyborach europejskich wygrywają populiści, skrajni prawicowcy i faszyści, być może oni stanowią o obliczu Unii - zauważył.

Putin ucieszony sukcesami skrajnej prawicy w Europie?

Smoleński zwrócił uwagę na proputinowskie ciągoty europejskiej skrajnej prawicy, która w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego osiągnęła spory sukces. Już w kwietniu, miesiąc przed elekcją, "The Economist" przestrzegał : "Jeśli w wyborach do PE szczególnie dobrze wypadną partie skrajnie prawicowe i populistyczne, to nikt nie będzie się tak cieszył jak prezydent Rosji Władimir Putin. Dawniej sojusznikiem Moskwy była lewica; teraz sytuacja się zmieniła".

Skrajna prawica puszcza oko do Putina na wiele sposobów. Węgierski Jobbik i francuski Front Narodowy wysłały swych obserwatorów, aby legitymizowali nieuznawane przez wspólnotę międzynarodową referendum na Krymie po rosyjskiej inwazji. Marine Le Pen, liderka Frontu Narodowego, w Moskwie przyjmowana była z honorami. A Jobbik jeszcze w 2008 roku poparł rosyjską interwencję zbrojną w Gruzji.

Nigel Farage, szef Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, stwierdził swego czasu, że choć nie popiera metod Putina, to podziwia zręczność, z jaką rosyjski przywódca wyprowadził w pole USA i Europę. Dodał też, że w sprawie Ukrainy to Europa sprowokowała Rosję.

Korwin-Mikke w rosyjskiej ambasadzie

Ostatnio wiele mówiło się też o prorosyjskich ciągotach Janusza Korwin-Mikkego, wielkiej niespodzianki tegorocznych eurowyborów. - Jaki jest Putin, taki jest, ale jest to dobry przywódca swojego państwa - mówił szef Kongresu Nowej Prawicy podczas przyjęcia w ambasadzie rosyjskiej w Warszawie . Korwin-Mikke przekonywał też, że za zestrzelenie malezyjskiego Boeinga nad Ukrainą w żadnym razie nie należy obwiniać Rosji .

"Jeżeli nie widzimy w tym putinowskich pieniędzy..."

- Jeżeli nie widzimy w tym putinowskich pieniędzy, putinowskich wpływów, to jesteśmy ślepi! - podkreślił Smoleński w Radiu TOK FM.

- Ale oni nigdzie nie rządzą! - stwierdził Tomasz Wołek. - Poczekamy jeszcze chwilę... - ostrzegł Smoleński.

Więcej o: