Publicysta "Tygodnika Powszechnego" krytycznie o ks. Lemańskim. "Zapomniał, że Kościół to nie tylko abp Hoser"

Język nienawiści, brak refleksji, cwaniacki, wykluczający ton - tak Błażej Strzelczyk, publicysta "Tygodnika Powszechnego", krytykuje kontrowersyjne wystąpienie ks. Wojciecha Lemańskiego na przystanku Woodstock. "Gdyby nie fakt, że był w sutannie i mówił składnie, można było uznać, że tezy przez niego głoszone wypowiada wprawiony w boju krytyk Kościoła" - pisze Strzelczyk.

Spotkanie ks. Wojciecha Lemańskiego w ramach Akademii Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock wywołało burzę. Zwłaszcza wśród prawicowych publicystów i przełożonych duchownego. Abp. Henryk Hoser nazwał wypowiedzi ks. Lemańskiego "skandalicznymi" .

Co powiedział ks. Lemański na Woodstocku? [POSŁUCHAJ NAGRANIA] >>>

Co ciekawe, ze sporą dozą krytycyzmu do słów ks. Lemańskiego odnosi się także Błażej Strzelczyk, publicysta "Tygodnika Powszechnego" . Jego zdaniem można było przewidzieć, że prawicowe media "pozbawią kontekstu i przedstawią w krzywym zwierciadle" słowa duchownego. "Ale też sam ks. Lemański - biorąc pod uwagę swoją siłę rażenia - mógł o pewnych zagadnieniach mówić w sposób bardziej dyplomatyczny" - podkreśla publicysta.

Strzelczyk przyznaje, że "wiele tez" ks. Lemańskiego "zasługuje na brawa". Ale też wielu innych "mógł nie wypowiadać". "Gdyby nie fakt, że był w sutannie i mówił składnie, można było się pomylić i uznać, że tezy przez niego głoszone wypowiada wprawiony w boju krytyk Kościoła" - stwierdza publicysta "Tygodnika Powszechnego".

"Frustrację można przypisać również Lemańskiemu"

Ks. Lemański stwierdził na przykład, że współczesny Kościół mówi językiem ludzi "sfrustrowanych". "Z całym dla ks. Lemańskiego szacunkiem, frustrację można przypisać również jemu. Może nawet bardziej jemu niż biskupom, których krytykował" - odparował Strzelczyk.

Publicysta zarzucił też duchownemu posługiwanie się językiem nienawiści wobec prof. Chazana. "Ten fragment był nieelegancki. (...) Wyrażony w tonie wykluczającym, cwaniackim itd." - stwierdza.

"Lemański zapomniał, iż Kościół to nie tylko abp Hoser"

"Momentami można było odnieść wrażenie, że ta lawina krytyki wymierzona w Kościół przez ks. Lemańskiego jest wręcz pozbawiona refleksji. Jest rodzajem mówienia tego, co chce się usłyszeć w tym miejscu. Od księdza chyba wymagamy nie tylko racjonalniej krytyki, ale też stosowania w niej umiaru" - zaznacza Strzelczyk.

"Po spotkaniu z ks. Lemańskim można było mieć przekonanie, że zapomniał on, iż Kościół to nie tylko abp Hoser" - skwitował publicysta.

Cały komentarz przeczytasz na stronach "Tygodnika Powszechnego" >>>

Więcej o: