Żyrafa zginęła na autostradzie. Kierowca nie zauważył wiaduktu?

Młoda żyrafa zginęła w RPA, po transporcie na otwartej ciężarówce. Miała obrażenia czaszki. Według doniesień lokalnych mediów zwierzę mogło uderzyć głową w wiadukt, pod którym przejechał pojazd.

Na otwartej ciężarówce przewożono dwie żyrafy - potwierdzają to zdjęcia opublikowane w internecie przez użytkowników Twittera. Po dotarciu transportu na miejsce okazało się, że jedno ze zwierząt nie przeżyło podróży z powodu obrażeń czaszki.

Nie wiadomo, co spowodowało obrażenia. Sprawę bada NSPCA - południowoafrykańska organizacja zajmująca się ochroną praw zwierząt. W oparciu o relacje świadków jej działacze twierdzą, że żyrafa prawdopodobnie uderzyła głową w wiadukt, pod którym przejechała ciężarówka.

Organizacja zamierza pozwać w tej sprawie osoby odpowiedzialne za transport. - Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sposobem, w jaki zwierzęta były przewożone. Mamy pewność, że kwestie bezpieczeństwa były zaniedbane - mówi Rick Allen z NSPCA. - Druga żyrafa miała szczęście, że przeżyła - dodał.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: