Ekspertyza ws. "Froga" opóźniona kolejny raz. Prokurator: Termin był wyjątkowo krótki

Dziś, po dwukrotnym przekładaniu terminu, prokuratura miała poznać opinię biegłych ws. rajdów Roberta N., pseudonim "Frog". Biegłym nie udało się jednak przygotować ekspertyzy na czas. Następny termin przypada na 15 sierpnia.

- Termin do sporządzenia opinii był wyjątkowo krótki. Prokuratora Warszawa-Mokotów dała biegłym jedynie 13 dni - komentował szef Prokuratury Okręgowej w Płocku Waldemar Osowiecki. Jego zdaniem prokurator wyznaczający termin mógł "nie być zorientowany", ile trwa przygotowanie tego typu ekspertyzy. - To dość skomplikowana materia, wymagająca specjalistycznej wiedzy - dodał.

"Biegli potrzebują więcej czasu"

Prokurator podkreślił, że materiał, nad którym pracują biegli, jest dynamiczny i posiada wiele elementów do zbadania. - Biegły uznał, że wyrobi się do 30 lipca, ale w trakcie badań okazało się, że potrzebuje więcej czasu, by wydać profesjonalną opinię. Szczególnie że można przyjąć, że ta jazda samochodem stanowiła bezpośrednie zagrożenie życia dla innych uczestników ruchu - stwierdził.

Kilka tygodni temu rzecznik prokuratury zaznaczyła jednak, że "opinia biegłych jest istotnym dowodem, ale prokuratura podejmuje decyzję, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty sprawy".

"Nie było zagrożenia katastrofą"

Robert N., pseudonim "Frog" i "Boguś", zasłynął tym, że w czerwcu br. publikował w internecie serię filmików ze swoich rajdów ulicami stolicy. Na jednym z nich udokumentował, jak łamiąc przepisy, nie niepokojony przez policję, przejechał w ten sposób ok. 30 km.

Ze wstępnych ekspertyz przedstawionych przez rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej w Płocku wynikało, że kierowca "nie doprowadził do bezpośredniego zagrożenia katastrofą".

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: