Ogromny krater na syberyjskim "końcu świata?. Naukowcy nie wiedzą, skąd się wziął

Tajemniczy krater ma 80 metrów średnicy, ale wciąż nie wiadomo, jak bardzo jest głęboki. W rejonie, który miejscowi nazywają "końcem świata?, pojawił się ok. dwóch lat temu, lecz odkryto go dopiero teraz. Naukowcy chcą ustalić, jak powstał.

Odkryty na półwyspie Jamał krater jest tak duży, że do środka mogłoby wlecieć kilka helikopterów MI-8 - pisze Russia Today , powołując się na lokalne media. Zadziwiające odkrycie, którego dokonano ok. 30 km od miejscowości Bowanenkowo, wywołało już falę spekulacji - pojawiły się teorie o upadku meteorytu, a nawet działaniu UFO.

Za znacznie bardziej prawdopodobny uznaje się jednak podziemny wybuch gazu (cała okolica, w której znajduje się krater, jest bogata w złoża gazu i ropy naftowej). Niezależnie od różnic zdań co do przyczyn powstania krateru ocenia się, że pojawił się ok. 2 lat temu. By zweryfikować wszystkie domysły, na miejsce wysłano specjalną ekspedycję.

Wśród badaczy, którzy już dziś polecieli na Półwysep Jamalski, są przedstawiciel Rosyjskiej Akademii Nauk oraz Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Równolegle pojawiły się jednak bardzo prozaiczne wytłumaczenia nietypowego fenomenu: cytowany przez agencję Interfax przedstawiciel lokalnych władz stwierdził, że na półwyspie podobne kratery pojawiają się częściej.

- To samo zdarzyło się rok temu i dwa lata temu. Ziemia i lód czasem zachowują się w nieprzewidywalny sposób. Może ziemię wymyła po prostu podziemna rzeka - spekulował urzędnik.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: