Sterylizacja samców metodą na zwalczanie plagi komarów? Naukowcy chcą ograniczyć ich populację

Przenoszące choroby komary zwalczano do tej pory głównie za pomocą chemii albo przez osuszanie podmokłych terenów. Teraz okazuje się, że nowym sposobem na plagę komarów może być sterylizacja samców.

Z nastaniem ciepłej pory roku pojawiają się komary. W swoich mikroskopijnych móżdżkach mają tylko dwie rzeczy: pożywienie i seks. Niestety - samice preferują krew, zwłaszcza ludzką; wiele z nich roznosi w ten sposób niebezpieczne dla życia choroby. Problem ten zajmuje naukowców z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) - badacze pracują właśnie nad metodą ograniczania populacji tych owadów.

W austriackim centrum badawczym MAEA w Seibersdorfie naukowcy poddają samce komarów sterylizacji poprzez napromieniowanie. Samice komarów dają się bowiem zapłodnić tylko raz, natomiast samce kopulują wielokrotnie. Sterylizacja pozwoliłaby ograniczyć rozrodczość samic, nosicielek groźnych chorób: malarii, gorączki denga i żółtej febry.

Metodę sterylizacji zastosowano dotąd z powodzeniem w przypadku muszycy, inaczej larwy wędrującej, pasożyta żywiącego się martwą lub żywą tkanką gospodarza.

Niewielkie ukąszenia, dramatyczne skutki

Wg danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rocznie umiera na malarię 750 tys. osób. Ofiarą choroby padają najczęściej ukąszone przez zainfekowanego komara dzieci poniżej 5 lat, żyjące w krajach afrykańskich na południe od Sahary. Zmniejszenie liczby takich przypadków jest wystarczającym argumentem, by sterylizować samce komarów. Entomolog Andrew Parker jest zdania, że ich lokalne wyniszczenie pozwoliłoby też zredukować zastosowanie pestycydów.

W Burkina Faso, gdzie malarię oraz gorączkę denga przenoszą głównie komary, wielką troskę urzędów ds. zdrowia budzą komary odporne na środki owadobójcze. Środki te mają zastosowanie nie tylko w rolnictwie, jako pestycydy, lecz także przeciwko komarom w domach oraz przy łóżkach z moskitierami. - Rozwój technologii sterylizacji komarów nie zlikwiduje użycia środków owadobójczych, ale wesprze strategię zwalczania tych owadów - mówi afrykański entomolog Roch Dabire.

Komarami na komary

By technika sterylizacji owadów doprowadziła do zahamowania rozmnażania się komarów, należałoby wypuścić do natury miliardy wysterylizowanych samców. Jak dotąd podjęto tylko niewielkie próby. - Obecnie pracujemy nad tym, by rozdzielić duże ilości samców przy użyciu ultralekkich samolotów lub dronów - wyjaśnia specjalista Jeremie Gilles. Wymieszanie wysterylizowanych komarów ze zdolnymi do rozrodu byłoby jak dotąd najlepszą alternatywą dla użycia pestycydów.

Nie wiadomo jeszcze, co stanie się, jeśli wysterylizowane samce nie znajdą partnerki. Nie ma też ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy samice komara okażą zainteresowanie wysterylizowanymi samcami. Jak wynika z dotychczasowych, laboratoryjnych obserwacji Jeremiego Gillesa w Seibersdorfie, wysterylizowany komar ma u komarzyc małe szanse. I to jest jeszcze tym słabym punktem w planach sterylizacji uciążliwych owadów.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o: