Taśmy "Wprost": Gorący wieczór w redakcji tygodnika. Szarpanina z ABW, dziennikarze nie wydali nagrań

Wyważanie drzwi, wielka dziennikarska relacja w telewizjach, na portalach i na Twitterze, nagrana na wideo szarpanina naczelnego "Wprost" z agentami i wizerunkowa katastrofa obozu władzy. Oto przebieg akcji ABW w redakcji "Wprost" godzina po godzinie, jej skutki i polityczne echa.

1. Pierwsza wizyta ABW w redakcji "Wprost"

Wczesnym popołudniem w środę Michał Majewski z tygodnika "Wprost" informuje na Twitterze, że agenci ABW weszli do redakcji tygodnika "Wprost":

Funkcjonariusze ABW żądają wydania nośników informacji, na których zapisane są zdobyte przez "Wprost" nagrania polskich polityków i urzędników, które od kilku dni publikuje - bądź planuje opublikować - tygodnik. Dziennikarze odmawiają, agenci opuszczają redakcję.

2. Druga wizyta ABW w redakcji "Wprost"

Kilka godzin później Majewski znów alarmuje na Twitterze, że funkcjonariusze ABW - towarzyszy im prokurator Józef Gacek - wrócili do siedziby tygodnika "większą ekipą" i z pisemnym uzasadnieniem wizyty. - Na zlecenie prokuratury Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wykonuje czynności w jednej z redakcji - przyznaje rzecznik ABW Maciej Karczyński. "Można było zaprosić do prokuratury. Wywieranie presji" - komentuje Majewski. A Sylwester Latkowski mówi dla RMF FM, że "powiedział, iż musi chronić informatora i na razie nie może wydać żadnych nośników". - Źródło zastrzegło sobie tajemnicę dziennikarską - zaznacza.

Przed godz. 19 dziennikarka "Wprost" Joanna Apelska podaje na Twitterze, że Latkowskiemu zagrożono, że jeśli ten nie wyda taśm, zostanie skonfiskowany jego komputer.

3. Prokuratura o wejściu do redakcji "Wprost". Zaczynają się komentarze

Na działania służb reagują politycy i dziennikarze. "Dzisiejsza skandaliczna interwencja funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w redakcji 'Wprost', to kolejny dowód na zupełną kompromitację rządu Donalda Tuska. Obecna ekipa rządząca jest w stanie posunąć się do wszystkiego, aby pozostać przy władzy" - głosi oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego.

"W jawnym i oficjalnym wejściu ABW do redakcji nie widzę problemu. Acz pytanie, co zrobić z jego żądaniami, pozostaje otwarte. Jeśli służby działają jawnie, na zlecenie prokuratury i trzymają się prawa... Nie czyńmy z mediów świętych krów. Chyba że działania ABW miałyby zatrzymać dalsze publikacje. Wtedy krzyczmy i protestujmy" - komentuje na Twitterze Konrad Piasecki z RMF FM.

4. Latkowski kontra funkcjonariusz

W sieci pojawia się wideo z konfrontacji funkcjonariusza ABW i Sylwestra Latkowskiego. Na razie konfrontacji werbalnej:

Zobacz wideo

5. Przeszukanie w redakcji "Wprost" i eskalacja sytuacji

Krótko przed 20 rozpoczyna się przeszukanie w redakcji "Wprost". Prok. Renata Mazur mówi, że przeszukanie zarządzono wobec odmowy wydania dowodów przez "Wprost", czego domagała się prokuratura. Dodaje, że czynności były zgodne z prawem i wynikały z konieczności zabezpieczenia dowodów przestępstwa, gdyż nośniki muszą być poddane badaniom, niezależnie, czy to kopia, czy oryginał.

Odmowę redakcji prok. Mazur uznaje za "całkowicie niezrozumiałą". Zapewnia, że prokuratura nie miała na celu poznania tajemnicy dziennikarskiej.

Około 22 następuje eskalacja sytuacji. - Pan prokurator każe siłą zabrać laptopa Sylwestrowi Latkowskiemu - alarmuje na Twitterze Michał Majewski. Dziennikarze naklejają w redakcji kartki z napisami, m.in. "Prawda zwycięży". Tymczasem w redakcji "Wprost" coraz większe zamieszanie. Pojawiają się dziennikarze innych stacji i kilku polityków, m.in. Piotr Ikonowicz i Przemysław Wipler.

6. Awantura w redakcji tygodnika

Około 23 następuje eskalacja sytuacji. Jak opisuje korespondent radia TOK FM Michał Janczura, zza drzwi gabinetu redaktora naczelnego (w pomieszczeniu znajdował się Sylwester Latkowski i funkcjonariusze ABW) dobiegł hałas. Zgromadzeni w redakcji dziennikarze i politycy wyważają drzwi. Kurczowo ściskając w dłoniach laptopa, roztrzęsiony Latkowski mówi, że użyto wobec niego siły. Niedługo później w sieci pojawia się film nagrany z zewnątrz budynku redakcji, na którym widać szamoczące się postacie - najprawdopodobniej naczelnego "Wprost" i funkcjonariuszy służb.

7. ABW opuszcza redakcję z niczym

Po wyważeniu drzwi sytuacja się uspokaja. Agenci ABW i policjanci kilkadziesiąt minut później opuszczają redakcję. Bez sukcesu. Warszawska Prokuratura Okręgowa publikuje komunikat: "W związku z zaistniałą sytuacją, tj. eskalacją konfliktu, w szczególności zagrożeniem dla bezpieczeństwa i zdrowia prokuratorów i funkcjonariuszy ABW wykonujących czynności przeszukania w siedzibie redakcji oraz brakiem prawidłowego i realnego zabezpieczenia pracy tychże przez obecnych na miejscu funkcjonariuszy Policji, prokuratorzy zmuszeni byli odstąpić od kontynuowania zadań służbowych".

8. Latkowski: Będą nowe taśmy

- Dziękuje dziennikarzom za wsparcie i pojawienie się. Bronimy tajemnicy dziennikarskiej. Natychmiast wydamy nagrania, nie chcemy przeszkadzać. Chcemy tylko, żeby taką decyzję podjął sąd - mówi po wyjściu agentów i policjantów Latkowski. I zapowiada: - Zaraz po "obrobieniu" będzie ta kolejna, druga część - ostatnia - nagrania ministra Sienkiewicza z prezesem Belką. (...) Drugi tekst, druga taśma jest opracowywana i będzie opublikowana w poniedziałek.

9. Lawina krytyki akcji ABW w mediach. Tusk zapowiada konferencję

Zobacz wideo

Agenci ABW w pośpiechu zapominają jednej z teczek. Zabiera ją do domu reporter TV Republika. Zapowiada, że odda ją Donaldowi Tuskowi. Będzie miał okazję - premier zapowiada na 8 rano konferencję prasową. Dziennikarze - zwłaszcza na Twitterze, ale także w komentarzach na żywo w telewizji - ostro krytykują działania ABW i zastanawiają się, jaki będzie ruch Tuska.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: