"Rząd jest w absolutnej defensywie. Wybory będzie trudno wygrać, ale to nie jest niemożliwe"

- Bardzo trudno będzie PO odbić się od oskarżenia, że jest partią, która dla wygrania wyborów jest gotowa dodrukować pieniądze. Przyszłoroczne wybory będzie więc trudno Platformie wygrać - mówił w TOK FM Paweł Wroński z "GW". Premier Tusk ma więc przed sobą nie lada wyzwanie. - Rząd znajduje się pod nieprawdopodobnie silnym ciśnieniem psychologicznym. Musi znaleźć wyjście z tej sytuacji. Nie mam pojęcia, jakie.

Platforma Obywatelska tuż po zwycięstwie w wyborach do Parlamentu Europejskiego została zepchnięta do defensywy. Ujawnienie przez "Wprost" nagrań z rozmów w restauracji Sowa & Przyjaciele to mocny cios dla rządu i PO.

Sytuacji nie uspokoiło na pewno wystąpienie premiera. Dyskusja na temat treści rozmów, głównie panów Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza, trwa w najlepsze i daje opozycji okazję do ataków. A przed politykami przecież kolejne wybory. Jesienią samorządowe, a w przyszłym roku prezydenckie i parlamentarne. - Przyszłoroczne wybory do parlamentu będzie Platformie bardzo trudno wygrać. Ale to nie jest niemożliwe. PO udało się przed wyborami do PE uspokoić sytuację wewnątrz partii i wygrać. A zaraz potem nastąpiły dwa ciosy. Pierwszy mniejszy, ale świadczący o wewnętrznej kondycji Platformy, to głosowanie w sprawie uchylenia immunitetu byłemu szefowi CBA. A potem przyszło potężne uderzenie - ujawnienie taśm. Bardzo trudno będzie się PO odbić od tego oskarżenia, że jest partią, która dla wygrania wyborów jest w stanie dodrukować pieniędzy - mówił Paweł Wroński w "Poranku Radia TOK FM".

Jak rozwiązać problem?

Także prof. Aleksander Smolar uważa, że Platformie bardzo trudno będzie o wyborcze zwycięstwo. - W przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego sytuację uratowały wydarzenia na Ukrainie i bardzo dobre zachowanie polskich polityków. Teraz, jeśli szybko nie odkryje się sprawców podsłuchów albo nie udowodni się, że doszło do inspiracji politycznych, to trudno zobaczyć pozytywny scenariusz dla PO - powiedział prezes Fundacji Batorego w TOK FM.

Poprawieniu sytuacji partii rządzącej na pewno pomoże szybkie wyjaśnienie, kto stoi za podsłuchami w restauracji. - Jeśli istnieje jakieś studio nagrań, biblioteka z nagraniami dotyczącymi polityków rożnych opcji, to każda władza może być szantażowana. Bez względu na to, kto będzie rządził, PO, PiS czy kosmici. Obecnie rząd znajduje się pod nieprawdopodobnie silnym ciśnieniem psychologicznym. Jest w absolutnej defensywie i będzie musiał znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji. Nie mam pojęcia, jakie - stwierdził Paweł Wroński.

Więcej o: