Paradowska: Kamiński koncertowo zmanipulował media i posłów. A Sejm powinien spalić się ze wstydu

- Zamiast sprawy Mariusza Kamińskiego mamy sprawę Aleksandra Kwaśniewskiego umorzoną w prawomocnym postępowaniu 4 lata temu. I nie ma żadnych nowych okoliczności, żeby tę sprawę wznowić. Tymczasem PiS będzie grało komisją śledczą, a Kamiński będzie chodził w glorii szeryfa - mówiła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska, komentując pozostawienie immunitetu byłego szefa CBA.

Sejm nie uchylił immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu szefowi CBA, któremu prokuratura zarzucała przekroczenie uprawnień. Posłowie po tajnym posiedzeniu mówią o wstrząsających informacjach, jakie miał przedstawić podczas obrad Kamiński. Informacjach na temat nieprawidłowości majątkowych Aleksandra Kwaśniewskiego .

"Kamiński będzie chodził w glorii szeryfa"

- Mariusz Kamiński koncertowo zmanipulował nie tylko media, ale też znaczną część parlamentarzystów, którzy powinni umrzeć ze wstydu, a przynajmniej nie kandydować do kolejnej kadencji - mówiła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. - Zamiast sprawy Mariusza Kamińskiego mamy sprawę Aleksandra Kwaśniewskiego umorzoną w prawomocnym postępowaniu 4 lata temu. I nie ma żadnych nowych okoliczności, żeby tę sprawę wznowić. Tymczasem PiS będzie grało komisją śledczą, a Kamiński będzie chodził w glorii szeryfa - wskazywała.

"Kamiński z pochyloną z troską nad losem Rzeczpospolitej twarzą..."

Paradowska przypominała, że wniosek o uchylenie immunitetu nie dotyczył majątku Kwaśniewskiego, ale przekroczenia uprawnień przez Mariusza Kamińskiego jako szefa CBA. - Tymczasem Kamiński z tą swoją zasmuconą, pochyloną z troską nad losem Rzeczpospolitej twarzą mówił o Kwaśniewskim. Ze zdumieniem patrzyłam też na posła Wiplera krzyczącego, że Kwaśniewski powinien siedzieć. Nie wiem, czy powinien. Wiem, że Mariusz Kamiński powinien stanąć przed sądem za serię prowokacji, bo tylko sąd może tę sprawę rozstrzygnąć, a tak mamy polityczny spektakl - stwierdziła publicystka.

Prowadząca Poranek Radia TOK FM zaznaczyła, że jedynie 9 posłów "było uprzejmych" spojrzeć do wniosku o uchylenie immunitetu . - Wiceminister sprawiedliwości nie wiedział, za czym głosuje. Przewodnicząca sejmowej komisji sprawiedliwości też nie wiedziała. Części posłów w ogóle nie było na sali - ubolewała Paradowska.

Więcej o: