Przed mundialem Brazylią wstrząsają strajki. Domosławski: Faraoniczne wydatki na stadiony. Ludzie są wściekli

Największe miasta Brazylii są sparaliżowane przez strajki słabo opłacanych pracowników służb publicznych i bezdomnych. Wszystko na dwa dni przed rozpoczęciem mundialu. - Oni protestują nie tyle przeciwko mundialowi, co przeciw rozrzutności władzy, idiotycznym wydatkom na wielką liczbę stadionów - mówił w Radiu TOK FM Artur Domosławski, dziennikarz ?Polityki?.

Choć w czwartek w Brazylii rozpoczynają się piłkarskie mistrzostwa świata, największymi miastami kraju wstrząsają strajki. Wczoraj żandarmeria użyła gazu łzawiącego , by rozpędzić demonstrantów w Sao Paulo.

Jak relacjonował w Radiu TOK FM Artur Domosławski, który prowadzi z Brazylii bloga na Polityka.pl , na miejscu protestują różne grupy społeczne i zawodowe. Kilka miesięcy temu w Sao Paulo odbył się wielki strajk śmieciarzy, którzy walczyli o podwyżki. Teraz domagają się ich pracownicy metra i miasto jest sparaliżowane. - Wykorzystali moment - przyznał Domosławski.

"Zagrozili, że zablokują kibiców"

Drugą protestującą grupą są bezdomni. - Zagrozili, że w dniu inauguracji mundialu uniemożliwią kibicom dojazd do stadionu. Bezdomni domagają się, żeby rząd stanowy i federalny wybudował na terenach, który okupują, tanie mieszkania. Dziś mieszkają oni w namiotach, w domach z kartonu czy desek - wskazywał Domosławski.

- Już uważają, że odnieśli ogromny sukces. Po spotkaniu z przedstawicielami władz padła obietnica ponownego przejrzenia planu zagospodarowania tych terenów i wyraźna obietnica inwestycji rządowych. Bezdomni zawiesili protest, co nie oznacza, że przestaną patrzeć władzy na ręce - zaznaczył dziennikarz. - Zapowiadają, że jeśli władza zacznie kręcić, mogą powrócić do protestów. Ale władzy nie opłaca się postępować nieuczciwie, bo w tym roku w Brazylii odbywają się wybory - dodał.

"Faraoniczne, absurdalne wydatki publicznych pieniędzy na stadiony"

Prowadzący audycję Paweł Sulik pytał, czy brazylijskie protesty mogą położyć się cieniem na mistrzostwach i wizerunku kraju. - Najprawdopodobniej w trakcie mundialu dojdzie do kolejnych protestów - przyznał Domosławski. - Brazylia w ostatniej dekadzie przechodzi przyspieszony kurs upolitycznienia ludzi z dołów społecznych. To efekt pozytywnej polityki poprzedniego rządu prezydenta Luiza Luli da Silvy i obecnego Dilmy Rousseff - wyjaśniał dziennikarz.

- Oba rządy przeznaczały ogromne pieniądze na wsparcie ubogich rodzin. Mogą pochwalić się tym, że wyciągnęły z biedy 40 mln ludzi. Może wydawać się paradoksem, że w kraju, w którym sytuacja najbiedniejszych się poprawia, dochodzi do takich protestów - zauważył gość Radia TOK FM. - Ale teorie ruchów społecznych wskazują, że protesty to skutek tego, że się ludziom poprawiło. Bo ludzie na dnie nie buntują się, tylko myślą o przetrwaniu. A ci, którym pozwolono zrobić pierwszy krok, zobaczyli, że zły los nie jest dany raz na zawsze. I kiedy utrudnia się im zrobienie tego drugiego kroku, są wściekli. Tym utrudnieniem są faraoniczne, absurdalne wydatki publicznych pieniędzy na stadiony - wyjaśniał Domosławski.

Jak zaznaczył, nawet FIFA sugerowała, by piłkarskich aren było siedem lub osiem. Będzie ich 12. Dlaczego? - W Brazylii wielcy deweloperzy finansują kampanie polityków - podsunął Domosławski.

"Można kochać futbol i uważać, że kraju nie stać na mundial"

Czy rozkochana w futbolu Brazylia, która teraz krytykuje mundial, nie wykazuje się schizofreniczną postawą? Zdaniem Domosławskiego nie. - Oni protestują nie tyle przeciwko mundialowi, co przeciw rozrzutności władzy, idiotycznym wydatkom na wielką liczbę stadionów - wyjaśniał dziennikarz.

Chodzi o autostrady, które prowadzą z bogatych dzielnic na stadiony. O ślimaczącą się budowę metra w Rio de Janeiro, która nie może zostać zakończona przez piłkarskie inwestycje. O wyburzanie faveli, brazylijskich slumsów, nie z powodów inwestycyjnych, a tylko dlatego, że ich mieszkańcy "psują pejzaż".

- Można kochać futbol i uważać, że kraju nie stać na organizację takiej imprezy, szczególnie w taki sposób - skwitował Domosławski.

Więcej o: