Tajne posiedzenie, szukanie pluskiew? Sejm o immunitecie byłego szefa CBA. "Farsa. Wszystko wycieknie"

Jutro na utajnionym posiedzeniu Sejm rozpatrzy wniosek o uchylenie immunitetu b. szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu z PiS. - To farsa, skoro i tak wiemy, że wszystko wycieknie i wszystko było wcześniej opisywane przez media - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Szułdrzyński z ?Rzeczpospolitej?.

O uchylenie immunitetu Kamińskiemu wnioskuje warszawska prokuratura , która chce mu postawić zarzuty przekroczenia uprawnień podczas czynności operacyjnych CBA, w czasach kiedy kierował nim obecny poseł PiS. Chodzi m.in. o sprawy Weroniki Marczuk i byłego prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych Bogusława Seredyńskiego, którym Biuro próbowało udowodnić korupcję i płatną protekcję, a także willi w Kazimierzu Dolnym, której - jak domniemywało CBA - cichymi właścicielami byli Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy.

"Tam będą podane tajne informacje..."

Ponieważ sprawa dotyczy byłego szefa CBA, posiedzenie zostało utajnione, w Sejmie pojawią się bramki detekcyjne do kontroli posłów, w niektórych pomieszczeniach zostanie wyłączone zasilanie, a z sali plenarnej znikną komputery.

- To farsa, skoro i tak wiemy, że wszystko wycieknie i wszystko było wcześniej opisywane przez media - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej". Jednak Jan Ordyński był bardziej ostrożny w sądach: - Tam będą podane tajne informacje związane z funkcjonariuszami CBA i ich pracą operacyjną - wskazywał.

- Wierzę, że posłowie potrafią się w takich sytuacjach zachować odpowiedzialnie - dodał. Zastrzegł też, że nie chodzi o tajemnice czysto polityczne, o informacje, które rząd chciałby ukryć dla swojego dobra. Chodzi o informacje, które dla dobra państwa powinny pozostać niejawne. - Chciałbym w to wierzyć... - westchnął Szułdrzyński.

Więcej o: