Wielowieyska krytykuje Warzechę: Człowieku, dajże spokój. Ciągle żyjesz konfidentami - otrząśnij się!

Dominika Wielowieyska jest zbulwersowana refleksjami Łukasza Warzechy nt. Święta Wolności. Dziennikarz w ?Rz? krytykował huczne obchody i wystawił niską ocenę III RP, którą zestawia z Polską międzywojenną. - Tekst jest nieprawdziwy w wielu punktach. Wychwalanie II RP wydaje mi się na wyrost. Nie chcę cukierkowych obchodów Święta Wolności. Ale niszczenie tego święta jest kompletnie bez sensu - oceniła Wielowieyska.

Dominika Wielowieyska nie ma wątpliwości, że żyjemy w kraju, który ma sporo wad. Ale zdaniem dziennikarki "Gazety Wyborczej" nie powinno to wpływać na pozytywną ocenę ostatniego ćwierćwiecza.

Dlatego tak bardzo zbulwersował ją artykuł Łukasza Warzechy z dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Publicyście "Faktu" i "Rz" bardzo nie podobały się huczne obchody rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r. Jak stwierdził, "sztuczny, cukierkowy i nierealny świat III RP musi wywołać ostry sprzeciw". Żeby pokazać słabości współczesnej Polski, proponuje zestawienie III RP z Polską międzywojenną.

- Tekst Warzechy jest w wielu punktach nieprawdziwy. Wychwalanie II RP wydaje mi się na wyrost - oceniła Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM". Najbardziej rozśmieszyło ją, że według Warzechy dzisiejsza Polska nie ma mocnej waluty, w przeciwieństwie do czasów międzywojnia.

Otrząśnij się!

Największy sprzeciw dziennikarki "GW" wzbudziły opinie publicysty na temat uroczystości z okazji 25. rocznicy wyborów z 1989 r. - Niszczenie tego święta jest kompletnie bez sensu. Dla Warzechy nadal ważne jest, że Lech Wałęsa uczestniczący w obchodach, jest "symbolem walki o zatarcie nieciekawej przeszłości wielu konfidentów". Na litość boską, człowieku, dajże spokój. Ciągle żyjesz konfidentami. Otrząśnij się! - apelowała.

Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej dziś już "działalność większości z ludzi, którzy donosili, została ujawniona i potępiona". - Teraz wypominanie przy okazji święta, że ktoś nie rozliczył konfidentów, zakrawa na rodzaj obsesji. Łukasz Warzecha napisał też, że na obchody nie został zaproszony przewodniczący "Solidarności". To nieprawda. Przewodniczący obraził się, bo na kopercie urzędnik nie napisał "przewodniczący Piotr Duda" tylko "szanowny pan Piotr Duda". Można odnieść wrażenie, że jak mawia mój naczelny: Siedzi stara ciotka na kanapie i ma za złe - podsumowała gospodyni "Poranka Radia TOK FM".

Więcej o: