"Polski nie stać na wyższe wydatki na armię. Te pieniądze można inwestować w naukę, rozwój"

Już w przyszłorocznym budżecie zapisane będą wyższe wydatki na wojsko. Zgodnie z deklaracją prezydenta Komorowskiego o zwiększeniu wydatków na armię z 1,95 do 2 proc. PKB. Zmianę krytykuje Barbara Nowacka, kandydatka Twojego Ruchu do PE. - Nie jesteśmy tak zamożnym krajem, żeby wydawać tyle na wojsko. Można byłoby wydać te pieniądze na naukę, rozwój - mówiła w TOK FM.

Zapowiedziane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego podniesienie wydatków na armię z 1,95 do 2 proc. PKB ma obowiązywać już od przyszłego roku. Szef rządu liczy na poparcie sejmowej opozycji. Bo jak przekonywał wczoraj w Sejmie, wyższe wydatki "będą dodatkowym argumentem na rzecz polskiego bezpieczeństwa".

- Zwiększenie wydatków na wojsko to bardzo dobry sygnał. To oznacza, że Polska należy do krajów, na które można liczyć w razie międzynarodowych interwencji militarnych - komentował w TOK FM prof. Aleksander Smolar.

Ale nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. - Nie jesteśmy tak bogatym krajem, żeby tak dużo wydawać na zbrojenia - oceniła w TOK FM Barbara Nowacka, która w wyborach do PE startowała z listy koalicji Europa Plus Twój Ruch.

A innym pieniędzy brakuje

Jak przekonywała Nowacka, Polska jako kraj należący do UE i NATO ma gwarancje sojusznicze, więc nie ma sensu zwiększać wydatków na wojsko. Skrytykowała też sam sposób wydawania pieniędzy przeznaczanych na armię. - To, na co wydajemy, nie jest przecież innowacyjne. Pieniądze wydajemy przecież m.in. na kilkunastoletnie czołgi z Niemiec. Nie wiem, czy to nam jest potrzebne.

Zdaniem gościa "Poranka Radia TOK FM", jeśli już chcemy zwiększać wydatki, to lepiej, gdyby więcej pieniędzy przeznaczyć w naukę, rozwój, np. sektora IT.

Więcej o: