Niesiołowski: Nie widzę nic złego w deklaracji wiary, chociaż jest w tym coś dziwacznego

- Ojciec Romana Dmowskiego zmarł, bo odmówił amputacji nogi przy gangrenie. Z powodów religijnych. U nas chyba tak to nie będzie wyglądało. Nie widzę w deklaracji wiary lekarzy niczego złego - mówił Stefan Niesiołowski w Radiu ZET.

- Mocno starsza pani napisała ten apel. Nie rozumiem potrzeby, ale moim zdaniem nie ma tam nic strasznego i niepokojącego - tak Stefan Niesiołowski ocenił podpisanie przez lekarzy Deklaracji wiary. - Poczekajmy i zobaczmy, jaka będzie praktyka - dodał.

Świętość ciała? Dziwaczne stwierdzenie

- Niektóre sformułowania są tam niepotrzebne - zaznaczył jednak Niesiołowski. - Na przykład to o świętości ciała ludzkiego. Nie wiadomo, co to znaczy. Niektórzy mogą to rozumieć tak, jak ojciec Romana Dmowskiego. Jak gangrena wdała się w nogę, to odmówił amputacji. Stwierdził, że Bóg go stworzył z dwiema nogami, więc nie będzie przed Bogiem stawał na jednej nodze. I umarł - mówił poseł PO.

- Są takie sekty, które uważają, że nie ma sensu leczyć. Jak się człowiek sam nie wyleczył i umarł, to znaczy, że Bóg tak chciał. Ale nie sądzę, żeby u nas była taka interpretacja. To by oznaczało, że lekarze są w ogóle niepotrzebni - podsumował.

Kto ma decydować o mszy? Pan Sakiewicz?

Stefan Niesiołowski odniósł się też do sytuacji na pogrzebie generała Jaruzelskiego. - Bronię elementarnych zasad przyzwoitości. Cmentarz i pogrzeb nie są miejscem na burdy. Jak to, mszy za umarłego nie zrobić? A kto będzie o tym decydował? Pan Sakiewicz? To już było w PRL-u. Edward Ochab decydował, kiedy i gdzie może być odprawiona msza - mówił.

- Ceremoniał był, taki jaki w obecnych warunkach mógł być. Byłem przeciwny żałobie narodowej, bo to byłby o jeden krok za dużo. Ale generał Jaruzelski był prezydentem i znakomicie tę funkcję wypełniał. W niczym nie przeszkadzał, a bardzo pomagał - podkreślił Niesiołowski.

"Jak widzę Adama Hofmana to myślę, że..."

Monika Olejnik przytoczyła słowa Adama Hofmana, który nazwał pogrzeb generała Jaruzelskiego "świętem komuny" i "barbarią komunistyczną", do której dołączył prezydent Komorowski. - Jak widzę Adama Hofmana, to zawsze myślę, że szkoda, że na wiosnę wszystkie bałwany nie topnieją - odpowiedział Niesiołowski.- Panie pośle... Tak poseł o pośle? - zareagowała Olejnik. - No takie mam myśli, przepraszam. Jak widzę Hofmana, Brudzińskiego, Pawłowicz - odpowiedział Niesiołowski.

Monika Olejnik zapytała też, czy zdaniem Niesiołowskiego utrzymane zostaną demonstracje prawicy pod domem generała Jaruzelskiego w rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego. - To bardzo ciekawe, ale proszę zapytać panią Stankiewicz, tę antygonę pisowską, albo pana Sakiewicza - odpowiedział Niesiołowski. - Miejsc jest dużo. Na pewno się toczy wzruszająca dyskusja, gdzie zorganizować burdy w tym roku 13 grudnia - dodał poseł.

Więcej w Radiu ZET

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: