"Nienawistne krzyki na pogrzebie to nie zemsta na Jaruzelskim, tylko na rodzinie. Ma to niewiele wspólnego z wartościami chrześcijańskimi"

Wg sondażu "Rzeczpospolitej" 59 proc. Polaków nie ma nic przeciwko państwowemu pogrzebowi Wojciecha Jaruzelskiego. Przeciwnego zdania jest 32 proc. To oni byli bohaterami piątkowych uroczystości pogrzebowych. - Nienawistne krzyki na pogrzebie to nie jest zemsta na generale, tylko na rodzinie. To ma niewiele wspólnego z wartościami chrześcijańskimi. Warto żeby wzięli to pod uwagę ci, którzy uwielbiają protestować na pogrzebach - komentowała w TOK FM Dominika Wielowieyska.

Biografia Wojciecha Jaruzelskiego "Generał". Przeczytaj książkę >>

Sondaż publikowany przez "Rzeczpospolitą" pokazuje, że Polacy nie są jednomyślni w sprawie pogrzebu gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

59 proc. pytanych nie widzi nic złego w tym, że generał miał państwowy pogrzeb na warszawskich Powązkach. 32 proc. jest przeciwnego zdania.

"To zemsta na rodzinie"

Przeciwnicy gen. Jaruzelskiego byli bardzo widoczni w czasie piątkowych uroczystości pogrzebowych. Były okrzyki, gwizdy, transparenty. Wydarzeniami na Powązkach oburzona jest Dominika Wielowieyska. - Nienawistne krzyki na pogrzebie to nie jest zemsta na generale. On tych okrzyków nie słyszy. To zemsta na rodzinie generała i z tego punktu widzenia ma to niewiele wspólnego z wartościami chrześcijańskimi. Warto, żeby wzięli to pod uwagę ci, którzy uwielbiają protestować na pogrzebach - komentowała dziennikarka "Gazety Wyborczej" w "Poranku Radia TOK FM".

Zobacz wideo

Jak podkreślała Wielowieyska, tak samo krytycznie oceniała protesty w dniu pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.

"Nie był bohaterem, ale ma prawo do spokojnego pochówku"

Zdaniem gospodyni "Poranka Radia TOK FM" nie można zarzucać krytykom przepychanek na Powązkach, że bronią i wybielają gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

- Nikt nie chce czynić z generała wielkiego demokraty. Ponosi on odpowiedzialność za stan wojenny i za śmierć ludzi, którzy wtedy zginęli. Jaruzelski ponosi też odpowiedzialność, o czym nieczęsto się mówi - za totalną ruinę gospodarcza Polski w latach 80. Niemniej został wybrany przez parlament prezydentem. A przede wszystkim był lojalny wobec III RP. Nie chodzi o to, by nazywać go bohaterem, ale sprawić, by miał prawo do spokojnego pochówku - stwierdziła Dominika Wielowieyska.

Anna Gmiterek-Zabłocka zajmie się Twoją sprawą! >>

Więcej o: