PiS w Europejskiej Partii Ludowej? Lewandowski: Warunkowo, jakiś czyściec jest potrzebny

Czy to możliwe, by eurodeputowani z PiS zasiedli w tej samej frakcji w PE co Platforma Obywatelska? Janusz Lewandowski taką aplikacje "poparłby warunkowo". - Ludzie z Zachodu słyszeli z ust PiS złe rzeczy o Unii Europejskiej. To zostało odnotowane, więc jakiś czyściec jest potrzebny - mówił w Poranku Radia TOK FM Janusz Lewandowski.

Janusz Lewandowski - komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu w Komisji Europejskiej wygrał wybory do Parlamentu Europejskiego, startując z pierwszego miejsca listy PO w okręgu pomorskim. Jego nazwisko pojawia się w spekulacjach jako jeden z polskich kandydatów do nowej KE. Pytany przez Jacka Żakowskiego, unikał odpowiedzi, jakim stanowiskiem jest zainteresowany ani na które teki Polska ma największe szanse. - W gabinetach rządowych dzieją się negocjacje. Im ciszej, tym skuteczniej - mówił.

Co sądzi o polskiej delegacji do Parlamentu Europejskiego? - Mam mieszane uczucia. Duże kraje do tej pory swoje delegacje lokowały w tych frakcjach, które rozstrzygają. Centroprawica zwana Partią Ludową, socjaldemokracja z domieszką liberałów. Jeśli tu ma się uzgodnienie, to nie trzeba pytać innych. Polska od początku połowę tego trwoniła tam, gdzie nikt nie pyta. W 2004 roku to był LPR i Samoobrona, w roku 2009 to się powtórzyło wraz z obecnością [PiS - red.] we frakcji brytyjskiej Camerona, która głosiła zamykanie rynku pracy czy cięcie budżetu. Trudno sobie wyobrazić hasła bardziej przeciwne polskim interesom. Znów się to powtórzy. Polska trzeci raz będzie boksowała jedną ręką.

Czy chciałby, żeby PiS weszło do Europejskiej Partii Ludowej? - Żeby to było możliwe, trzeba jeszcze spełnić warunki, mieć hasła współbieżne z budowaniem silnej Europy - mówił Lewandowski. Dodawał, że aplikację PiS "poparłby warunkowo". - To by zamieszało. Jeśli jest to partia poseł Pawłowicz, która nazywa europejską flagę "szmatą", to jakoś to nie pasuje. Nie rozstrzygam tej sprawy.

- Wejście PiS do EPP mogłoby być początkiem wielkiej koalicji PiS z PO. Jesteście w stanie tak pragmatycznie rozmawiać? - pytał Żakowski. - Pragmatycznie tak, ale dotyczy to również naszych sojuszników z Francji, Hiszpanii czy Niemiec. Ludzi z Zachodu, którzy słyszeli z ust PiS złe rzeczy o Unii Europejskiej. To zostało odnotowane, więc jakiś czyściec jest potrzebny - zakończył.

Więcej o: