Uczniowie mieli obowiązkowo pojawić się na mszy w dniu kanonizacji? "Sformułowanie dyrekcji wprowadzało w błąd"

Sformułowanie, że dzień kanonizacji Jana Pawła II to "obowiązkowy dzień pracy dla nauczycieli i uczniów", wprowadzało w błąd. Do takich wniosków doszli wizytatorzy z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie - uznali, że odpowiedzialność za to ponosi dyrektor Zespołu Szkół w Kolbuszowej. Czy poniesie jakieś konsekwencje? Ma dostać "zalecenia".

Sprawę Zespołu Szkół w Kolbuszowej opisaliśmy po tuż kanonizacji . Na stronie szkoły przed niedzielą 27 kwietnia, czyli przed kanonizacją papieża Polaka, pojawiło się ogłoszenie, że w tym dniu w miejscowej parafii będzie msza święta. W ogłoszeniu można było przeczytać: "Dzień ten będzie obowiązkowym dniem pracy dla wszystkich uczniów klas IV-VI i nauczycieli (za ten dzień dniem wolnym będzie 25.06.2014. Nauczyciele i wychowawcy wraz z młodzieżą spotykają się o godz. 15.45 pod kościołem".

Co wynika z ustaleń kuratorium? "Uroczystość miała charakter patriotyczny"

Sprawą zajęło się Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Wcześniej dostaliśmy też z Ministerstwa Edukacji krótkie wyjaśnienie, że "przepisy prawa oświatowego nie zawierają regulacji pozwalających dyrektorowi szkoły na organizowanie w niedziele obowiązkowych zajęć niezwiązanych z realizacją podstawowych zadań szkoły".

W tej chwili znamy już ustalenia z kuratorium z Rzeszowa, bo - jak poinformowała nas Mariola Kiełboń, starszy wizytator i pełnomocnik kuratora do spraw kontaktów z mediami - kuratorium zakończyło już swoje postępowanie wyjaśniające. Była rozmowa z dyrektorem szkoły w Kolbuszowej i analiza dokumentów.

Ostatecznie uznano, że sformułowanie o "obowiązkowym dniu pracy" wprowadzało w błąd, za co odpowiedzialność ponosi dyrektor szkoły. - Z wyjaśnień dyrektora i dokumentów szkolnych wynika, że sama uroczystość miała charakter patriotyczny i wychowawczy związany z obchodami Dnia Patrona Gimnazjum, którym jest św. Jan Paweł II. Msza święta była jednym z jej etapów. - informuje Mariola Kiełboń z kuratorium. Program uroczystości obejmował także: koncert, spektakl teatralny, przemarsz, odsłonięcie tablicy, ogłoszenie wyników konkursu

Dlaczego szkolną uroczystość zorganizowano w kościele?

Z wyjaśnień dyrektora wynika, że miejscowy dom kultury jest w remoncie, a "szkoła nie dysponuje salą wyposażoną w sprzęt nagłaśniający i scenę do występów artystycznych". Wizytatorzy ustalili też, że organizacja uroczystości była ujęta w kalendarzu szkolnym, przyjętym we wrześniu przez Radę Pedagogiczną i że te kwestie były omawiane na zebraniach rady. - Wychowawcy klas zostali zobowiązani do przekazania zaproszenia uczniom i rodzicom, a także do poinformowania, że w tym dniu nie będzie sprawdzana obecność uczniów - informuje Kiełboń. I dodaje, że szkoła nie przewidywała żadnych konsekwencji za to, że ktoś się nie pojawi - ani w stosunku do uczniów, ani do nauczycieli.

"Nikt nie może być dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodu religii"

Jakie będą zatem konsekwencje wprowadzenia w błąd? Kuratorium zapewnia, że niezwłocznie wyda dyrektorowi specjalne zalecenia. Chodzi o przestrzeganie przepisów art. 6 ustęp 1 Ustawy o gwarancjach sumienia i wyznania, który mówi o tym, że nikt nie może być dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodu religii lub przekonań w sprawach religii. Kuratorium przypomni też dyrektorowi szkoły rozporządzenie ministra edukacji w sprawie organizacji roku szkolnego.

Na jakiej podstawie wprowadzono "obowiązek" pracy 27 kwietnia? Dyrektor szkoły Mirosław Kaczmarczyk mówił nam wcześniej, że gimnazjum Zespołu Szkół nosi imię Jana Pawła II, a to do czegoś zobowiązuje. - To jest patron naszej szkoły. Większego święta, większej uroczystości nie będzie. To chyba naturalne - mówił Kaczmarczyk. I przekonywał, że nie miał żadnych sygnałów od rodziców, że coś im się nie podobało.