Znów awantura u Olejnik. Szczuka: To, co pan robi, to śmietnik polityczny. Wipler: Hitler był socjalistą tak jak pani

- To jest tak absurdalne, że ja teraz powinienem wyjść z tego programu - mówił oburzony Przemysław Wipler podczas burzliwej dyskusji z Kazimierą Szczuką. - Hitler był socjalistą i lewakiem tak jak pani - grzmiał. Gdy Szczuka oskarżyła go o to, że robi ?śmietnik polityczny?, poseł nie pozostał jej dłużny. - Śmietnik to jest Janusz Palikot - stwierdził.

Na początku programu prowadząca "Kropkę nad i" poprosiła o komentarz do słów do słów Janusza Korwina-Mikke , który w poniedziałkowej rozmowie szokował cytatami o kobietach i Holokauście. "Gdyby pan się znał na kobietach, to pan by wiedział, że zawsze się troszeczkę gwałci", "nie ma dowodów na to, że Hitler wiedział o Holokauście" - mówił na antenie TVN 24.

- To są wypowiedzi spoza nawiasu tego, co możemy uznawać za walkę polityczną albo zwracanie na siebie uwagi. Dzisiaj Kongres Kobiet wydał w tej sprawie oświadczanie, a Danuta Huebner zwróciła się do społeczeństwa, żebyśmy postawili jakąś tamę. Taki standard to jest niedopuszczalne. Wszyscy ludzie powinni się temu przeciwstawiać - mówiła Szczuka.

W odpowiedzi na te zarzuty Wipler zaczął przypominać cytaty szefa Twojego Ruchu. - "Ewa Kopacz przygotowała gwałt polityczny, którego sprawcami byli Donald Tusk i Leszek Miller", "być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną, bo ja nie jestem typem człowieka, który się do takiej roboty nadaje", "zawsze będziemy walczyli z kurewstwem w polskiej polityce"... To są wszystko wypowiedzi Janusza Palikota, który tak traktował swoją partyjną koleżankę, która się nie dała... - mówił, dopóki nie przerwała mu ostro Szczuka.

- Różnica między nami polega na tym, że ja pytana o tę wypowiedź Janusza Palikota mówię, że to jest wypowiedź skandaliczna - zaznaczyła kandydatka do Parlamentu Europejskiego, przypominając, że Wipler nie widzi w stwierdzeniach Korwin-Mikkego niczego niestosownego.

"Idziemy do przodu, jeżeli chodzi o prawa osób LGBT"

- Albo będziemy rozmawiali na temat polityki i tego, jaki jest program Nowej Prawicy i jaki jest nasz plan dla Polski i Europy, albo będziemy dyskutować na temat wypowiedzi poszczególnych polityków, które nie są programem partii i nie są jej stanowiskiem - kontrował Wipler. - Panie wiedzą, że tego rodzaju słów z moich ust nie będzie (potępiających Korwin-Mikkego - przyp. red.), bo to jest niepotrzebne, tak samo jak działania Janusza Palikota, który wydał kiedyś 16 mln na promocję czegoś, co jest homofobią - mówił.

- My idziemy do przodu, jeżeli chodzi o prawa osób LGBT, to zostało odmienione - broniła Szczuka.

"Na korupcji i nepotyzmie w UE tracą obywatele Polski i Europy"

- Opowiadanie młodzieży o tym, że kobiety lubią być gwałcone, że wypiszemy się z Unii, zaprowadzimy monarchię dziedziczną, że nie będzie publicznej ochrony zdrowia... Można młodzieży w taki sposób zawrócić w głowach, ale oni naprawdę traktują to jako zabawę. Oni naprawdę nie rozumieją pewnych mechanizmów, że gdyby świat wyglądał tak, jak panowie sobie tego życzą, potykalibyśmy się o trupy na ulicach - tłumaczyła Szczuka, gdy Wipler opowiadał o przyczynach popularności Korwin-Mikkego wśród młodych.

- Unia Europejska i Komisja Europejska to w tej chwili miejsce, gdzie działa kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt firm lobbingowych. Tam mielą się gigantyczne pieniądze i na tych pieniądzach, na tej korupcji i nepotyzmie tracą obywatele Europy i Polski - odpowiadał jedyny parlamentarzysta Kongresu Nowej Prawicy.

Jako przykład złej działalności UE polityk wymienił zakaz wędzenia tradycyjnej polskiej kiełbasy, który jego zdaniem wprowadziła Unia. Gdy mówienie nieprawdy w tej kwestii zarzuciła mu zarówno Szczuka, jak i Olejnik rozpoczęła się awantura, w której goście programu zdążyli się pokłócić m.in. o poziom dziennikarstwa i gender.

- To, co panie robią, to jest tak jak ta gazetka, w której pani sobie zrobiła ustawkę przedwyborczą. To jest tego typu dyskusja - krzyczał Wipler, wymachując najnowszym numerem "Vivy", w której ukazał się wywiad z kandydatką do PE. - Chciałam tylko powiedzieć, że ja pamiętam ustawkę pana Wiplera, kiedy kompletnie pijany był fotografowany przez dziennikarza Radia ZET - uszczypliwie skomentowała Olejnik.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: