"96 proc. opinii biegłych sprzyja lekarzom. Kiedyś wygrałam sprawę tylko dzięki emerytowanej lekarce. Nie obawiała się narazić"

- Na ogół te sprawy są umarzane, bo opinie biegłych nie dają podstaw, by dalej prowadzić postępowanie. Największym problemem jest to, że niemal w 96 proc. opinii biegłych sprzyja lekarzowi. Co by znaczyło, że mamy samych genialnych lekarzy, którzy nie popełniają błędów. A przecież nie ma cudów - mówiła mec. Agnieszka Metelska, adwokat specjalizująca się m.in. w sprawach o odszkodowania za błędy lekarskie. Pani mecenas była gościem programu "Post Factum" w radiu TOK FM.

Z raportu opublikowanego właśnie przez prokuratora generalnego za zeszły rok wynika, że aż 60 proc. spraw o błędy lekarskie zostaje przedwcześnie umorzonych. - Na ogół te sprawy są umarzane, bo opinie biegłych nie dają podstaw do tego, by dalej prowadzić postępowanie. Czyli nie można stwierdzić jednoznacznie, że "to był błąd" i należy sporządzić akt oskarżenia - mówiła w TOK FM mec. Agnieszka Metelska, adwokat specjalizująca się m.in. w sprawach o odszkodowania za błędy lekarskie.

- Czy to znaczy, że to już biegły musi orzec coś, o czym powinien zdecydować sąd, czyli czy doszło do błędu? - pytała prowadząca program Agata Kowalska. - To biegły musi orzec coś, co będzie podstawą dla prokuratury, żeby sporządzić akt oskarżenia - wyjaśniała Metelska. - A nie wystarczy, że uzna, że mogło dojść do błędu? - nie dawała za wygraną Kowalska. - To są bardzo różne sytuacje. Musi być "pozytywna" opinia biegłego, czyli taka, która da podstawę prokuraturze, żeby iść dalej. Jeśli są sprzeczne opinie, co już jest cudem, bo oznacza, że jeden lekarz powiedział coś negatywnie o drugim, to powinno powołać następną grupę biegłych. Ale najczęściej przeważa opinia usprawiedliwiająca lekarza i sprawa jest umarzana - mówiła Metelska.

"Mamy samych geniuszy? Nie ma cudów"

Jednym z problemów dot. spraw o błędy lekarskiej jest to, że lekarze nie chcą wydawać opinii o swoich kolegach na prośbę sądu czy prokuratury. Dochodzi do sytuacji, że miesiącami szuka się biegłych, którzy zgodzą się wydać opinię. - Pamiętam sprawę żółtaczki, którą wygrałam dzięki opinii lekarki, która była już na emeryturze, więc nie obawiała się, że się komuś narazi. Miała to w nosie i wydała nam "świetną" opinię - mówiła mec. Metelska.

Kolejnym problemem jest poziom wydawanych opinii. - Ale największym problemem jest to, że niemal w 96 procent opinii sprzyja lekarzowi. Co by znaczyło, że mamy samych genialnych lekarzy, którzy nie popełniają błędów. A to zwyczajnie nie jest możliwe. Te błędy to zła diagnoza, złe leczenie, zwłoka z zasięgnięciem opinii innego specjalisty, pominięcie odpowiednich badań. Nie ma cudów. Lekarze popełniają błędy - mówił Metelska.

Mec. Metelska przekonywała, że biegli wcale nie są tak źle opłacani, jak się uważa. - W jednej z moich spraw wycena takiej opinii wyniosła 10 tys. zł. To nie jest tak, że te opinie robi się lewą ręką przez prawe ucho gdzieś po nocy na kolanie, bo im się to nie opłaca - mówiła Metelska.

W tej sprawie mogą Państwo pisać też na adres audycji: postfactum@tok.fm

Więcej o: