"Tusk zaskakuje. Lech Kaczyński podpisałby się pod połową jego słów". Szułdrzyński krytycznie o kampanii do PE

- Kompletnie nie rozumiem, o co chodziło premierowi - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej" o wystąpieniu Donalda Tuska podczas kongresu wyborczego PO. - Śp. Lech Kaczyński podpisałby się pod połową rzeczy, które mówił Tusk - wskazywał publicysta.

- Jestem zaskoczony, jak słaba jest ta kampania wyborcza - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Michał Szułdrzyński. Publicysta "Rzeczpospolitej" gromił niemal wszystkie partie startujące w wyborach do europarlamentu.

PiS truchta w miejscu

Zdaniem Szułdrzyńskiego PiS nie ma pomysłu na kampanię. Dlatego sondażowe spadki partii Jarosława Kaczyńskiego są zasłużone. - Tam wszyscy już uwierzyli, że wygrali nie tylko najbliższe wybory, ale też te za rok. I zamiast biec dalej i walczyć, zaczęło się truchtanie w miejscu - przyznał prowadzący Poranek Radia TOK FM Tomasz Sekielski.

Publicysta "Rzeczpospolitej" opowiadał też, że nastroje w sztabie PiS są grobowe. - Podobnie jak w sztabie PO półtora miesiąca temu. Wtedy wydawało się, że PO przegra, nikt nie chciał tam pracować i brać odpowiedzialności za tę porażkę. W tej chwili podobne nastroje są w PiS. Kto by chciał wpaść w oko prezesowi w sztabie i zgłaszać pomysły, które doprowadzą partię do kolejnej klęski? - pytał.

PO z PiS-owską retoryką

- Zaskoczony jestem też przekazem PO - przyznał Szułdrzyński. Jego zdaniem wystąpienie Donalda Tuska na sobotniej konwencji wyborczej było "dziwne" . - Kompletnie nie rozumiem, o co chodziło premierowi. Opowiedział historię o złych siłach, które nam grożą i chcą rozpadu UE. Wymieniał nazwę PiS, ale mam wrażenie, że to nie było adresowane do tej partii. Śp. Lech Kaczyński podpisałby się pod połową rzeczy, które mówił Tusk - wskazywał publicysta.

Szułdrzyński mówił, że zdaniem PO bezpieczeństwo zagwarantuje Polsce tylko UE. A utarło się, że PiS chce ścierać się z Rosją samotnie, bez wsparcia Europy. - O ile pamiętam, na szczycie Rosja - UE w Samarze w 2007 roku to PiS zgłosił Angelę Merkel, żeby polskie mięso postawiła jako problem unijny. To Lech Kaczyński domagał się od Tuska, żeby w sprawach gazowych użył instrumentów unijnych - przypominał.

- To była krytyka PiS, ale PiS, którego już nie ma - ocenił przemówienie premiera. Według Szułdrzyńskiego może ono nie wystarczyć, aby PO w polityce wschodniej odróżniała się od PiS. Bo w tym momencie, przekonywał, retoryka partii rządzącej nie jest ani oryginalna, ani klarowna.

Palikot? "Uśmiałem się"

Nie lepiej jest z innymi partiami. SLD według publicysty brnie w przypominanie, że to lewica wprowadziła Polskę do Europy. - Kampanii Palikota też zupełnie nie rozumiem. Uśmiałem się, bardzo mi się podobał spot Ryszarda Kalisza. Ale to nie jest poważna kampania wyborcza - zaznaczył Szułdrzyński.

Więcej o: