"E-papierosy mogą pomóc uzależnionym. Zakazać ich używania w miejscach publicznych? Całkowita prohibicja jest wbrew naturze" [EKSPERT]

Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego chce zakazu palenia e-papierosów w miejscach publicznych. Pomysł podoba się prof. Janowi Lubińskiemu, szefowi Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych. - Na e-papierosy patrzę jak na szansę na zerwanie z nałogiem przez osoby uzależnione. Ale musi być ona bardzo mądrze wykorzystana - mówił w TOK FM. Co roku, jak przypomniał ekspert, mamy 20 tys. nowych przypadków zachorowań na raka płuca.

Onkolog prof. Jacek Jassem, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, chce zakazać palenia e-papierosów w miejscach publicznych. Jest zdecydowanym przeciwnikiem jakichkolwiek form palenia - dlatego, jak przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" - chciałby wyeliminować całkowicie e-papierosy. "Bo dzisiaj, gdy nie ma wojen, głodu i epidemii, papieros stał się największym zabójcą ludzkości".

Pomysł całkowitego zakazu palenia e-papierosów budzi wątpliwości prof. Jana Lubińskiego, szefa Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych oraz kierownika Zakładu Genetyki i Patomorfologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

- Od dawna trwa dyskusja, czy całkowita prohibicja jest dobra czy zła. Doświadczenia Stanów Zjednoczonych pokazały, że takich pomysłów nie da się zrealizować. Prohibicja jest wbrew naturze ludzkiej. Bo ludzie uważają, że częścią ich życia jest relaksowanie także z pomocą używek. Problem polega więc na tym, żeby robić to tak, aby nie doprowadzało to do patologii - komentował w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u".

Znacznie bardziej podoba się prof. Lubińskiemu pomysł zakazu palenia e-papierosów w miejscach publicznych. Zakaz powinien dotyczyć m.in. szkół.

Szansa

Według eksperta nie jest wykluczone, że e-papierosy zastąpią klasyczne papierosy. Dlatego trzeba w nich widzieć "środek, który może wspierać ludzi, którzy nie potrafią poradzić sobie z nałogiem".

- Chciałbym, żeby ludzie nie palili. Tak byłoby najlepiej. Ale świat jest, jaki jest... Rozumiem, że możemy pomóc palaczom przez e-papierosy, ale musi to być zrobione bardzo mądrze.

Każdy sposób zmniejszenia liczby uzależnionych jest atrakcyjna. Bo rak płuca jest "najcięższym nowotworem złośliwym naszej populacji". - Co roku w Polsce jest 20 tys. nowych zachorowań. Prawie o połowę mniej przypadków dotyczy zachorowań na raka piersi i raka jelita grubego - mówił prof. Lubiński z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Badania rozwieją wątpliwości

E-papierosy postrzegane są jako szansa dla uzależnionych, ale niestety nie do końca wiadomo, jak działają wszystkie zawarte w nich substancje. I niestety nie prędko się dowiemy. Bo choć zaczęto już badania, to na ich efekty trzeba poczekać. - Nic nie zastąpi porządnych klinicznych badań prospektywnych, dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć, na czym stoimy. Myślę, że to kwestia 10-15 lat - uważa prof. Lubiński.

Dodatek zmienił się "w potężny czynnik diagnostyczny"

Pod kierownictwem gościa "Pierwszego Śniadania w TOK-u" od lat prowadzone są badania dotyczące dziedziczenia nowotworów. Najnowsze, jeszcze nieopublikowane, jak powiedział sam prof. Lubiński, przynoszą "bardzo atrakcyjną perspektywę".

Przeprowadzone badania "pokazują silny związek pomiędzy ryzykiem zachorowania na raka a panelami mikro- i makroelementów". - Okazało się m.in., że niski poziom selenu jest bardzo wysokim czynnikiem ryzyka np. w przypadku zachorowania na raka płuca. Dotychczas traktowaliśmy mikroelementy jako dodatek. A tymczasem to jest też potężny czynnik diagnostyczny i myślę, że również sprawczy. Pomagają również w identyfikacji grup ryzyka. To coś zupełnie nowego.

"Sprawdź, czy masz gen Angeliny Jolie Rozmowa z genetykiem prof. Janem Lubińskim>>

Więcej o: