Kempa: Nie zgadzam się z teorią o wybuchu, ale nie wykluczam zamachu

- Mamy słabe państwo, a Donaldowi Tuskowi nie zależy, żeby wyjaśnić tę sprawę - powiedziała Beata Kempa na antenie radia ZET. Posłanka Solidarnej Polski stwierdziła, że o ile ?co wy wybuchu sprawa staje się w miarę jasna?, to nadal nie wykluczono możliwości zamachu.

- Sprawa kontrolerów lotu powinna zostać dokładnie zbadana, ponieważ wszyscy słyszeliśmy "jesteście na ścieżce, jesteście na kursie" - powiedziała Kempa. - A sprawy miały się zupełnie inaczej - dodała Kempa. Podkreśliła, że "nie zgadza się" z tezami Antoniego Macierewicza o wybuchu w Tu-154. Zaznaczyła jednak, że nie przekonują jej również tłumaczenia Macieja Laska. Nazwała go osobą "wynajętą do tłumaczenia, co autor [raportu komisji Jerzego Millera - red.] miał na myśli".

- Kwestia wybuchu i zamachu to tak różne teorie, że żeby formułować takie tezy, trzeba dobrze znać materiał dowodowy. Nie mamy wraku, nie mamy czarnych skrzynek, sprawa jest wciąż otwarta. Państwo wykazało w całości swoją słabość - powiedziała Beata Kempa. - Ja bym chciała, żeby zajęli się tym profesjonaliści. Solidarna Polska już dawno zgłosiła wniosek, żeby utworzyć niezależną, wolną od polityków komisję. Ważne jest wyciągnięcie wniosków, żeby ta katastrofa i śmierć wspaniałych ludzi przekuła się na wnioski - dodała.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: