"W końcu brak zakazów", "to tak piękne, że aż nieprawdopodobne". To zdjęcie uradowało setki osób

To zdjęcie - jak się potem okazało, primaaprilisowy dowcip - wywołało radość u setek osób, nie tylko warszawiaków. "Pięknie się to czyta! Aż buzia się uśmiecha i serce chce, żeby to była prawda. Ale z drugiej strony tak bardzo nie pasuje to do polskiej rzeczywistości, że nie wiem, czy to może być prawda" - pisali w komentarzach. Chociaż większość wymienionych na znaku czynności można wykonywać w parkach, internatów zachwycił jego inny, pozbawiony zakazów ton.

"No proszę! W końcu brak zakazów, super!", "nie wierzę... Gdzie jest regulamin i informacja czego nie wolno? Czuję się nieswojo...", "tak piękne, że aż nieprawdopodobne" - to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiły się na profilu "Warszawa" na Facebooku pod zdjęciem. Niestety, przeczucie nie myliło sceptyków - pod naklejką znajduje się zakaz jazdy na rowerze, obowiązujący na co dzień na Polu Mokotowskim.

Inni użytkownicy zwracają też uwagę, że za granicą w parkach można znacznie więcej niż w Polsce - nikt nie zabrania deptania trawników, biesiadowania na trawie czy jeżdżenia na rowerach (wyznaczonymi trasami). A jak jest u nas?

Za wchodzenie na trawę nie grozi grzywna. Podobnie jest z grillowaniem

Zakaz deptania trawników zniesiono cztery lata temu - to wtedy Sejm zniósł peerelowskie prawo z 1971 roku . Surowy przepis głosił początkowo, że "kto niszczy lub uszkadza roślinność albo depcze trawnik lub zieleniec lub też dopuszcza do niszczenia ich przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem, podlega karze grzywny do 1000 zł albo karze nagany". Z inicjatywy komisji Przyjazne Państwo znowelizowano jednak zapis Kodeksu wykroczeń dotyczący trawy, dodając, że kara będzie dotyczyła osób depczących zieleńce poza "miejscami wyznaczonymi dla rekreacji".

W praktyce oznacza to, że możemy spokojnie korzystać z trawników w parkach miejskich. Upomnienie i prośbę o powrót na parkową alejkę możemy usłyszeć natomiast w stołecznych Łazienkach, które są ogrodem-muzeum: ich zarządca zdecydował, że przed zniszczeniem należy chronić cały teren. Podobnie jest z zakazem grillowania - Warszawski Zakład Oczyszczania Miasta informuje, że w warszawskich parkach nie obowiązują odgórne przepisy zabraniające korzystania z grilla , pod warunkiem, że nie przeszkadza to innym użytkownikom terenu.

Nie dotyczy to jednak każdego parku - np. w Warszawie nie można grillować w parku Ujazdowskim ani Ogrodzie Saskim. W pierwszym przypadku na decyzję miała wpływ niewielka powierzchnia terenu, a w drugim sąsiedztwo Grobu Nieznanego Żołnierza i placu Piłsudskiego.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>

 

Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

 

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>