Lewandowski: "Sankcje to głos Unii". Żakowski: "Raczej pisk...". "Ale dotrze do Moskwy"

- Robimy to, co do nas należy - mówił w Poranku Radia TOK FM o postawie Unii Europejskiej Janusz Lewandowski, komisarz ds. budżetu. - Unia Europejska naprawdę hartuje się przez kryzysy. Poprzez kryzys gospodarczy tworzy nową architekturę strefy euro. Wobec wyzwania putinowskiego pracą domową jest bezpieczeństwo energetyczne - przekonywał.

W nocy na temat sankcji wobec Rosji rozmawiali przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej. W efekcie rozszerzono listę osób objętych ograniczeniami wizowymi i finansowymi. Unia nie zdecydowała się jednak na sankcje gospodarcze, mają one być uruchomione jedynie w przypadku agresji Rosji na wschodnią Ukrainę.

Jacek Żakowski: Wczorajsze decyzje Unii Europejskiej w sprawie sankcji są śmieszne czy istotne?

Janusz Lewandowski, komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu: Istotne, bo to głos Unii.

To raczej pisk...

- Dotrze do Moskwy jako sygnał.

Że jesteśmy podzieleni?

- Zjechaliśmy się podzieleni, niektórzy dawali głośno do zrozumienia, jakie mają interesy. Bułgarzy wprost powiedzieli, że nie chcą sankcji, Cypr chce rekompensat, bo żyje z Rosjan. To zróżnicowane interesy i na tym polega Unia Europejska, żeby je ucierać w jeden, wspólny pogląd. Ten pogląd w postaci zaostrzenia sankcji, na razie osobistych, dotrze do Kremla.

I co Kreml z tego zrozumie?

- Zrozumie, że jesteśmy na progu trzeciej fazy, która oznaczać będzie kosztowne dla Europy, ale przede wszystkim dla Rosji, sankcje gospodarcze.

Ale czy to jest próg do przekroczenia?

- Putin jest w stanie ponieść większe koszty niż Unia Europejska. Ale na dłuższą metę to będzie przeciwskuteczne. Jedyną prawdziwą odpowiedzią na imperializm rosyjski będzie demokratyczna, stowarzyszona z Unią Europejską Ukraina, demokratyczna Mołdawia. To powinno być własne dzieło Ukraińców i Mołdawian, ale oni nie poradzą sobie z tym bez pomocy Zachodu. Zachód odrabia dziś swoją pracę domową, którą jest nowa polityka energetyczna. Unia Europejska naprawdę hartuje się przez kryzysy. Poprzez kryzys gospodarczy tworzy nową architekturę strefy euro. Wobec wyzwania putinowskiego pracą domową jest bezpieczeństwo energetyczne. To wykonalne.

Sankcje ekonomiczne wobec Rosji też są wykonalne. Ale jakoś ich nie widać.

- Widać, drugi etap jest wdrożony. A my robimy to, co do nas należy. Uruchamiamy pomoc finansową, ułatwienia wizowe dla ludności ukraińskiej, sankcje wobec elit odpowiedzialnych za rozlew krwi, zdejmowanie ceł z eksportu ukraińskiego. To można zrobić, by wzmocnić szanse tego kruchego, niemal samobójczego rządu przed wyborami w maju.

Pożyteczni idioci Putina. Co Polacy robią na Krymie? [BLOG PAWŁA KOWALA] >>>

Kiedy Rosja zejdzie z wojennej ścieżki? [BLOG PROF. JACZEWSKIEGO] >>>

Domagać się, by Putin prowadził polską politykę? [BLOG ANDRZEJA CELIŃSKIEGO]>>>

Więcej o: