Biden: Rozważamy rotacyjne wysyłanie wojsk na ćwiczenia na ziemi i na morzu

- Rozważamy rotacyjne wysyłanie amerykańskiego wojska do regionu bałtyckiego, by przeprowadzać ćwiczenia na ziemi i na morzu oraz misje treningowe - powiedział w Warszawie Joe Biden. Wiceprezydent USA skrytykował ?absolutnie nielegalne działania Rosji? na Ukrainie. - To była agresja, nie ma na to innego słowa - zaznaczył.

Wiceprezydent USA przyjechał do Polski na jeden dzień. Spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem , prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz z prezydentem Estonii, który właśnie odbywa kilkudniową wizytę w Polsce. Po tym spotkaniu obaj prezydenci wygłosili oświadczenia dla prasy:

- Przybyłem tu dziś, by stanąć obok naszych sojuszników i potwierdzić wspólne zobowiązanie z art. 5 [Traktatu Waszyngtońskiego, dot. wzajemnych gwarancji obronnych członków NATO - M.G.]. Chciałbym wyrazić to absolutnie jasno wobec mieszkańców krajów bałtyckich: Prezydent Obama i ja uznajemy art. 5 za absolutnie poważne zobowiązanie, które będziemy honorować - mówił wiceprezydent USA.

"Rozważamy rotacyjne wysyłanie wojsk USA do regionu bałtyckiego"

Biden podkreślił, że USA w ostatnich tygodniach "znacząco rozszerzyły rotacyjny program patrolowania przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich" i zaznaczył, że Waszyngton "pracuje nad rozszerzeniem tego programu i "rozważa przyszłe kroki, [które mają] przyspieszyć tempo i rozszerzyć zakres współpracy wojskowej".

- W tym rotacyjne wysyłanie amerykańskiego wojska do regionu bałtyckiego, by przeprowadzać ćwiczenia na ziemi i na morzu oraz misje treningowe - podkreślił wiceprezydent USA.

Biden: "Nielegalne działania Rosji na Ukrainie. To była agresja"

Biden i estoński prezydent Thoomas Hendrik Ilves rozmawiali o wsparciu dla Ukrainy i jej integralności terytorialnej oraz o pomocy w organizacji wyborów w tym kraju. - Potępiamy nielegalne, absolutnie nielegalne działania Rosji na Ukrainie. To była agresja, nie ma na to innego słowa - mówił wiceprezydent USA.

Dodał, że "gdy mowa o kosztach, to nie chodzi tylko o sankcje". - Koszty to też to, że Rosja weszła na drogę, która utrudni jej funkcjonowanie w światowej gospodarce. Ta droga nie pomoże nowej generacji Rosjan, której przyjdzie żyć w świecie, któremu nadawać będą ton najbardziej otwarte gospodarki świata - podkreślił Joe Biden.

Ilves: Obecność USA w krajach bałtyckich jest kluczowa

Z kolei estoński prezydent Toomas Hendrik Ilves oświadczył, że odpowiedź UE na działania Rosji (sankcje) jest niewystarczająca. - Jak widać, ten kryzys pokazał, że obecność USA w Europie, a szczególnie w regionie bałtyckim, jest kluczowa - podkreślił i zapowiedział, że jego kraj będzie działał na forum UE na rzecz zaostrzenia reakcji Brukseli wobec Moskwy.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: