10 lat temu mały Ukrainiec dostał od Putina zegarek. Chce go oddać. "Władimirze Władimirowiczu, pan mnie okłamał" [WIDEO]

- Władimirze Władimirowiczu, pan mnie okłamał, pan twierdził, że chce pokoju na świecie - mówi dziś rozgoryczony 16-letni Ukrainiec Andrij Seńko. Dziesięć lat temu został zaproszony na spotkanie z Władimirem Putinem w czasie jego wizyty na Ukrainie. Wtedy zapytał prezydenta Federacji Rosyjskiej o jego marzenia. Pytanie tak spodobało się Putinowi, że wręczył chłopcu zegarek. Teraz w kontekście wydarzeń na Krymie Andrij Seńko chce go Putinowi oddać.

Ukraiński pierwszoklasista Andrij Seńko został zaproszony na spotkanie z Władimirem Putinem i ówczesnym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą w 2004 r., w czasie obchodów rocznicy wyzwolenia Ukrainy spod okupacji hitlerowskiej. Podczas specjalnej konferencji prasowej Putin odpowiadał na pytania nie tylko dziennikarzy. Z setek pytań przesłanych przez internet wybrano te, które uznano za najciekawsze. Putinowi szczególnie spodobało się pytanie zadane przez pierwszoklasistę z Kijowa. Chłopiec zapytał przywódcę Rosji: "O czym pan marzy?".

- Pamiętam pańską odpowiedź. Mówił pan, że chce, by wszyscy rodzice i ich dzieci byli szczęśliwi i żyli w pokoju - wspomina dziś już 16-letni Andrij Seńko. Wtedy w nagrodę niezwykle przejęty chłopczyk otrzymał od prezydenta Rosji zegarek. Dziś zapowiada, że chce go oddać.

"Powiedziałbym w oczy: Pan jest kłamcą"

- W tym roku skończyłem 16 lat i otrzymałem paszport obywatela Ukrainy. Nie mogę nosić tego prezydenckiego zegarka. Jeżeli będzie trzeba, jestem gotów zapłacić za pokój w moim kraju. Pan mówił mi, że chce szczęścia i pokoju, pan mnie okłamał. I jeżeli mógłbym się z panem spotkać, powiedziałbym panu prosto w oczy Władimirze Władimirowiczu, pan jest kłamcą - mówi prosto do kamery 16-letni dziś Seńko, oburzony sytuacją na Krymie.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: