Rosyjski scenariusz? "Wypić krew, ale nie zostawić śladów, czyli opanować Krym i nie doprowadzić do wojny"

Wg prof. Adama Daniela Rotfelda jest szansa, że nie dojdzie do konfliktu zbrojnego o Krym. Bo jak mówił w TOK FM, "nikt nie jest zainteresowany, by doprowadzić do wojny". Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji, nadzieję dają m.in. regularnie odbywające się rozmowy telefoniczne między Władimirem Putinem i kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Barackiem Obamą.

Jak skończy się ukraińsko-rosyjski konflikt o Krym? Zdaniem prof. Adama Daniela Rotfelda, nie jest przesądzone, że wydarzenia, których jesteśmy świadkami, skończą się konfliktem zbrojnym. Bo wojny nie chce żadna ze stron.

- Mam wrażenie, że rosyjski scenariusz polega na tym, by wypić krew, ale nie zostawić śladów. Czyli opanować Krym i nie doprowadzić do wojny - mówił w TOK FM były szef polskiej dyplomacji i współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych.

Według prof. Rotfelda, taka taktyka może tłumaczyć, dlaczego żołnierze rosyjscy występują na Krymie w nieoznakowanych mundurach. - Ta maskarada pozwala wyjść z sytuacji, która zmierza do bardzo niedobrego końca. Mam wrażenie, że zbrojnego konfliktu nie będzie, ale to, co zostało zniszczone, bardzo trudno będzie pozlepiać - uważa gość "Poranka Radia TOK FM".

Nadzieje daje też to, że regularnie odbywają się telefoniczne rozmowy między prezydentem Rosji a kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Barackiem Obamą. - Gdyby doszło do całkowitego braku porozumienia, to rozmowy byłyby zerwane.

Po co było to zaczynać?

Prof. Rotfeld nie ma wątpliwości, że zajęcie Krymu przez żołnierzy rosyjskich to reakcja Kremla na to, że "Ukraińcy dokonali wyboru dotyczącego bardzo głębokiej transformacji ustrojowej". Nie do obrony jest forsowana przez Kreml teza, że Rosjanie byli na Krymie prześladowani i dyskryminowani. - Ukraina nie naruszała umów podpisanych z Rosją, dotyczących stacjonowania na Krymie wojsk rosyjskich. I nie dochodziło do konfliktów między Rosjanami i Ukraińcami.

Referendum niezgodne z prawem

W niedzielę ma się odbyć referendum w sprawie przynależności Krymu do Rosji. Ma zostać przeprowadzone, choć to niezgodne z prawem. - Konstytucja Ukrainy pozwala na przeprowadzenie referendum dotyczącego integralności terytorialnej tylko na całym terytorium kraju - podkreślał prof. Adam Daniel Rotfeld.

Jak przekonywał były minister spraw zagranicznych w TOK FM, można znaleźć rozwiązanie kryzysu, które zadowoliłoby Rosjan mieszkających na Krymie.

- Może to być np. scenariusz powrotu do sytuacji z roku 1992, kiedy ludność rosyjska miała mocniej zagwarantowane prawa do używania języka, kultywowania tradycji niż dała to późniejsza konstytucja Ukrainy - mówił prof. Rotfeld.

Blogerzy TOKFM.pl o Ukrainie:

Operacja na Ukrainie jest improwizowana, w odróżnieniu od gruzińskiej >>>

Rosja? Z tym sąsiadem stosunki były długie i właściwie nigdy przyjazne >>>

Hucpa krymska. A do tego pan premier, specjalista od referendów >>>

Rosjanie atakują! Czy warto umierać za nasz kraj? >>>

Więcej o: