FAZ: Dla Polski wojna nie jest dalekim wspomnieniem

Frankfurter Allgemeine Zeitung w piątkowym wydaniu poświęca najwięcej uwagi sytuacji na Ukrainie oraz reakcjom zagranicy na aktualne wydarzenia. W tym kontekście wspomina także o Polsce.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) porównuje w artykule pt. "Jak 1914?" sytuację w Europie sto lat temu i obecnie. Autor zastanawia, się, czy eskalacja sytuacji jak w roku 1914 jest dziś możliwa? Dziennik wskazuje na fakt, iż kraje byłego bloku wschodniego nadal czują się zagrożone przez Rosję.

"Od Polski do krajów bałtyckich, od Mołdawii po Gruzję", pisze dziennik i dalej: "Wojna nie jest w tych krajach dalekim wspomnieniem, lecz opcją, z którą trzeba się liczyć, a Rosjanie wzmocnili to zagrożenie - w gruncie rzeczy przeciwko ich własnym interesom - przez brutalną politykę wobec Ukrainy". Gazeta FAZ komentuje: "Jeżeli Putin dla osiągnięcia swoich celów dalej postawi na przemoc, to Ukraina będzie musiała zapłacić rachunek za wojnę, który nie wybuchnie".

W dalszym artykule gazeta FAZ pisze o deklaracji parlamentu Krymu w sprawie przyłączenia do Rosji. "UE chce wkrótce podpisać, przynajmniej częściowo, planowaną umowę stowarzyszeniową z Ukrainą" - przytacza dziennik słowa Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec powiedziała w czwartek, iż "polityczną część porozumienia Ukraina może podpisać jeszcze przed wyborami, które mają się odbyć 25 maja".

Reakcja USA

Frankfurter Allgemeine Zeitung zauważa zadowolenie polskiego rządu z szybkiej reakcji USA, które zapowiedziały zwiększenie swojej obecności wojskowej w Polsce i krajach bałtyckich. Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak miał przyznać w rozmowie ze swoją niemiecką odpowiedniczką Ursulą von der Leyen, iż "Amerykanie bardzo szybko zareagowali na polską prośbę, aby zwiększyć prezencję amerykańskich wojsk podczas planowanych manewrów wojskowych oraz w przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi i Polską".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed
Więcej o: