Czy muzyka w szkole zaciekawi dzieci? Uczą się Moniuszki oraz "pląsania". "Podstawa programowa to tylko minimum..."

- Nauczyciel-muzyk może prowadzić lekcje muzyki. Problem w tym, że tego nie robi. Robią to nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego - mówiła w TOK FM Justyna Górska-Guzik, nauczycielka muzyki. W TOK FM przyglądamy się temu, czego uczą się nasze dzieci w szkole. Dzisiaj - muzyka.

Teraz swoich ulubionych audycji możesz słuchać dzięki nowej aplikacji na smartfony!>>>

Dzieci w szkołach teoretycznie uczą się muzyki. A w praktyce... No właśnie. "Nauczyciel w realizacji przedmiotu powinien dążyć do otwierania uczniów na świat muzyki, rozbudzać i wspierać ich muzyczne zainteresowania oraz wskazywać przyjemność, jaką daje czynne lub bierne obcowanie z muzyką" - czytamy w podstawie programowej nauczania muzyki w szkołach podstawowych.

A co, jeżeli nauczyciel sam nie jest umuzykalniony? - Bardzo duży problem w tym, że tracimy złoty wiek muzykalności dzieci, czyli najmłodsze lata - przedszkola i klasy I-III. Jest zapis, że nauczyciel-muzyk może prowadzić godziny muzyki, ale w rzeczywistości prowadzą je nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego czy nauczania zintegrowanego. Ci zaś są czasami przygotowani, czasami mają predyspozycje, czasami są muzykalny. A czasami... po prostu tak nie jest - komentowała w TOK FM Justyna Górska-Guzik, nauczycielka muzyki z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego "Milenium".

"Nie zrównujmy wykształcenia muzycznego z metodyką nauczania"

- Nie możemy zrównać edukacji, którą przechodzi muzyk przez szkołę muzyczną, z rocznym przygotowaniem w wymiarze 30 godzin metodyki nauczania muzyki na uczelniach pedagogicznych - przekonywała Górska-Guzik. - Ostatnio współorganizowałam warsztaty dla nauczycieli nauczania wczesnoszkolnego i studentki jednej z warszawskich szkół mówiły, że one nie czują się przygotowane w żaden sposób, żeby dobrze nauczać muzyki - dodała.

O tym, jak ważne jest dobre przygotowanie nauczyciela, przekonywała też Ewa Jakubowska, nauczycielka muzyki, wiceprezes stowarzyszenia pedagogów i miłośników rytmiki: - To jest istotne, z jaką muzyką mają do czynienia dzieci. A jeśli ktoś nie ma takiej wiedzy... Muzyka, którą puszcza lub śpiewa - pomijam już, jak to robi - może być świetną pomocą. Tylko pytanie, czy można nauczyć kogoś niemuzykalnego muzykowania z dziećmi. Moim zdaniem - nie.

MEN? "Katastrofy nie ma"

Jak sprawa wygląda z perspektywy ministerstwa? Danuta Prusek z Departamentu Jakości Edukacji MEN przekonywała, że katastrofy nie ma, a nauczyciele... są dobrze przygotowani. - Mamy precyzyjne wymagania, mamy umiejętności, którymi powinien wykazać się uczeń na koniec danego etapu edukacyjnego, mamy zwiększoną liczbę godzin przewidzianą na realizację edukacji muzycznej w szkole podstawowej i gimnazjum - broniła programu.

- Uważam, że polscy nauczyciele są doskonale przygotowani do wykonywania swojego zawodu. Zresztą muszą się wykazać odpowiednimi kwalifikacjami, poszukując pracy w szkołach. A dyrektorzy są odpowiedzialni za zatrudnianie osób, które spełniają wymagania określone w rozporządzeniu w sprawie kwalifikacji - kontynuowała Prusek. - Należałoby przyjąć, że nauczyciel, który uczy na poziomie nauczania wczesnoszkolnego, powinien być przygotowany do prowadzenia takich zajęć - stwierdziła.

- Zapisy w podstawie programowej przewidziane dla wychowania przedszkolnego i dla edukacji wczesnoszkolnej wymagają umiejętności muzycznych. Zakładam, że nauczyciel jest przygotowany do realizacji tych wymagań - podkreśliła ekspertka MEN.

A podstawa programowa?

Tylko czy z perspektywy MEN przygotowany nauczyciel, opierając się na podstawie programowej, może zainteresować ucznia muzyką? Zajrzyjmy do podstawy. Według niej pod koniec edukacji uczeń np.:

- wymienia nazwy epok w dziejach muzyki i potrafi wskazać kompozytorów reprezentatywnych dla baroku, klasycyzmu, romantyzmu i muzyki XX w.;

- określa charakterystyczne cechy polskich tańców narodowych (poloneza, krakowiaka, mazura, kujawiaka i oberka);

- gra na instrumentach ze słuchu i z wykorzystaniem nut (solo i w zespole) melodie, schematy rytmiczne, proste utwory i akompaniamenty (uczeń gra na jednym lub kilku instrumentach, do wyboru: dowolny instrument klasyczny lub elektroniczny, np. flet prosty, instrument klawiszowy, dzwonki, instrumentarium perkusyjne Orfa);

- odtwarza ruchem i gestodźwiękami proste rytmy i schematy rytmiczne, wykonuje kroki, figury i układy taneczne poloneza i krakowiaka, tańców ludowych (szczególnie własnego regionu) oraz podstawowe kroki wybranych tańców towarzyskich;

- tworzy wypowiedzi o muzyce za pomocą środków pozamuzycznych - odzwierciedla graficznie cechy muzyki i form muzycznych, rysuje, maluje i układa teksty do muzyki, opisuje słowami cechy i charakter słuchanych utworów;

- porządkuje chronologicznie postacie kompozytorów - J.S. Bach, W.A. Mozart, L. van Beethoven, F. Chopin, S. Moniuszko, W. Lutosławski.

Danuta Prusek tłumaczy: - W podstawie programowej znajdują się obowiązkowe treści nauczania. To obowiązuje w całym kraju i to określa cele główne kształcenia. To minimum, które musi zostać zrealizowane przez każdego nauczyciela danego przedmiotu na danym etapie edukacyjnym. Plastyczność programów nauczania polega na tym, że nauczyciel może rozszerzać te treści, wzbogacać, pogłębiać...

Do podstawy programowej odniosła się też Ewa Jakubowska: - "Improwizowanie muzyki ruchem"? To nawet nie wiadomo, co oznacza. To jest błędne sformułowanie. Podobnie pojawia się tam stwierdzenie "pląsanie". Czym jest? - puentowała.

Więcej o: