Hofman o Mariuszu T.: Ja w takich sprawach jestem zwolennikiem kary śmierci

- Bezpieczeństwo publiczne i prawa ofiar są ważniejsze niż prawa mordercy. Po takich bestialskich zbrodniach nie ma czegoś takiego jak resocjalizacja - komentował w Polskim Radiu sprawę Mariusza T. Adam Hofman. Rzecznik PiS uważa, że mimo zakończenia kary T. nie powinien wyjść na wolność.

. - Myślę, że dziennikarze niedługo zapytają: "Gdzie jest Tusk?". Oczekuję od niego białej księgi, pewnego rozliczenia się z tej sprawy - mówił w Sygnałach Dnia Hofman. Pytany o polityczne konsekwencje sprawy T., który wczoraj późnym wieczorem opuścił więzienie, Hofman stwierdził, że będą one "dość spore", ponieważ "duża część opinii publicznej ma z tym problem".

- Od jakiegoś czasu słyszymy wypowiedzi rodzica jednej z ofiar, który mówi: "znów będzie zabijał i to wina rządu". To mówią ludzie bezpośrednio dotknięci tragedią, a nie opozycja - stwierdził Hofman. I zaraz dodał, że "byli w 1989 r. (gdy uchwalano amnestię, zamieniając wyroki śmierci na 25 lat więzienia) politycy, którzy mówili, że nie można amnestią skracać wyroków". - Byli to bracia Kaczyńscy - powiedział rzecznik PiS.

"Zbliża się termin wyjścia i mamy pasmo błędów, zaniechań, nieudolności"

Według Hofmana obecny rząd "nie słucha opozycji". - Zamrażarka w Sejmie to norma, na którą przestaliśmy się nawet oburzać. Rząd nie słuchał podpowiedzi, a sam popełnił błąd - mówił w dalszej części programu Hofman. - Zbliża się termin wyjścia i mamy pasmo błędów, zaniechań, nieudolności, zwlekania, a na końcu dochodzi do dziwnego zjawiska. Najpierw oddech ulgi, że "nie wyjdzie", bo znaleziono coś w celi. A potem nie dość, że w monitorowanej celi znaleziono coś dziwnego, co potem nie okazało się niczym dziwnym, to jeszcze facet wychodzi - kontynuował. Dodał, że "wcale się z tego nie cieszy, choć jest z opozycji".

"Ja w takich drastycznych sprawach jestem zwolennikiem kary śmierci"

- Sam mam dzieci, i chciałbym, żeby tacy ludzie siedzieli w więzieniu do końca swoich dni. (...) Ja w takich drastycznych sprawach jestem zwolennikiem kary śmierci. Ale skoro została zmieniona, to powinna być zmieniona na bezwzględne dożywocie - podkreślił.

Według rzecznika PiS jego partia uważa, że w centrum sa prawa ofiar, a nie przestępców. - Jak się słucha opinii o resocjalizacji w tej sprawie - ona nie zadziałała. Po takich bestialskich zbrodniach nie ma czegoś takiego jak resocjalizacja. Zadaniem państwa jest oddzielić [Mariusza T.] od społeczeństwa na zawsze - stąd jestem zwolennikiem kary śmierci - albo do końca jego dni, czyli jeśli nie kara śmierci, to bezwzględne dożywocie - zakończył Hofman.

"Na listach PiS będą eksperci, a nie celebryci i modelki"

Prowadzący "Sygnały Dnia" pytał też rzecznika PiS o polityczne plany jego partii. Teraz przychodzi czas zadań, związanych z innymi ważnymi dziedzinami. Nie przypadkiem zaczynamy w sobotę naszą ofensywę od kongresu partii, gdzie pokażemy program, w którym na czoło wybite są kwestie bezpieczeństwa, ale także praca, zdrowie, rodzina. Chcemy wyjść z błędnego chocholego tańca zajmowania się pojedynczymi przypadkami - jak wtedy, gdy cała Polska zajmuje się alkomatami w samochodach czy zębami w celi - skomentował Hofman.

Dopytywany o listy PiS na wybory do Parlamentu Europejskiego odparł: - Dla nas ważny jest najpierw program. Potem listy. Mogę już powiedzieć, ze to będą listy doświadczonych polityków i ekspertów, a nie z celebrytami i modelkami, twarzami, znanymi z tego, że są znane.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>

 

Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

 

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>

Więcej o: