Graś u Olejnik: Prowokacja? Minister sprawiedliwości i naczelnik więzienia nie są samobójcami

Sekretarz generalny PO Paweł Graś nie wierzy, by materiały pornograficzne i fragmenty ludzkiego ciała zostały do celi Mariusza T. podrzucone. - Minister sprawiedliwości i naczelnik więzienia nie są samobójcami, którzy w takiej sytuacji dopuszczaliby się prowokacji - powiedział w Radiu ZET Graś.

- Ten cyrk trwa od dłuższego czasu, więc jak to jest możliwe? Gołąb mu przyniósł na kraty pornografię i kości ludzkie? To wygląda na prowokację - tak informację o znalezieniu w celi T. pornografii dziecięcej i ludzkich szczątków skomentował wczoraj w rozmowie z portalem Gazeta.pl były szef Służby Więziennej Paweł Moczydłowski.

Graś: Prowokacja? Żyjemy w państwie prawa

Były rzecznik rządu Paweł Graś w rozmowie z Moniką Olejnik w audycji "Gość Radia ZET" stwierdził, że "trudno mu sobie taką sytuację wyobrazić". - Żyjemy w państwie prawa - zaznaczył. Dodał, że "komentatorzy współczują Mariuszowi T.".

- Ja uważam, że z takimi opiniami należy poczekać do decyzji prokuratury lub niezawisłego sądu. Naczelnik więzienia zrobił, co do niego należało. Prokuratura zbada materiał dowodowy i oceni, czy do przestępstwa doszło, czy nie - stwierdził sekretarz generalny PO.

Graś: Nasza ekipa coś jednak w tej sprawie zrobiła

Graś i Olejnik rozmawiali też o tle sprawy Mariusza T. - amnestii sprzed 25 lat dla więźniów z orzeczoną karą śmierci, która objęła niebezpiecznych przestępców. Polityk PO stwierdził, że w ciągu ostatnich 25 lat politykom "zabrakło wyobraźni", by rozwiązać ten problem.

- Wszystkie ekipy, zamiast przerzucać się odpowiedzialnością i wskazywać winnych, powinny uderzać się w tej sprawie we własne piersi. Ta ekipa [rząd PO-PSL], być może za późno, ale jednak coś w tej sprawie zrobiła - argumentował.

Pedofil i morderca wyjdzie na wolność?

Mariusz T. to pedofil skazany w 1989 r. na śmierć za zabójstwo czterech chłopców. Na mocy amnestii w 1989 r. karę śmierci zamieniono mu na 25 lat więzienia (w Kodeksie karnym nie było wówczas dożywocia). Kara kończy mu się 11 lutego, czyli dziś. Wczoraj Sąd Okręgowy w Rzeszowie miał zdecydować, czy uznać T. za osobę z zaburzeniami psychicznymi zagrażającą innym i izolować go. Rozprawę odroczono jednak do 3 marca. To oznacza, że Mariusz T. może dziś opuścić więzienie.

Graś: Komisja ds. WSI mogłaby zaszkodzić służbom

Graś tłumaczył też w rozmowie z Moniką Olejnik, dlaczego premier Donald Tusk nie poparł projektu powstania komisji śledczej ds. działań Antoniego Macierewicza, gdy polityk PiS był likwidatorem WSI. Stwierdził m.in., że "trudno sobie wyobrazić", by taka komisja działała bez szkody dla służb specjalnych.

- Analizowaliśmy tę sprawę bardzo głęboko. Premier prowadził w tej sprawie rozmowy z ministrem obrony i spraw wewnętrznych, którzy zajmują się nadzorem nad służbami specjalnymi. Bardzo długo ważył wszystkie za i przeciw - mówił Graś.

Komisja to byłby teatr jednego aktora

Zaznaczył, że choć część aspektów likwidacji WSI trzeba wyjaśnić, ale nie należy "badać samego Macierewicza". - Powinno się zbadać choćby kwestie ochrony informacji niejawnych, braku odpowiedzialności urzędników za decyzje, ale komisja śledcza nie jest do tego właściwym narzędziem - mówił Graś.

- (...) Praktyka i doświadczenie z komisjami śledczymi pokazuje, że raczej zamienia się ona w teatr i spektakl, czasem jednego aktora, i tak by było w tym przypadku z panem Macierewiczem, a to nie służyłoby wyjaśnieniu żadnego wątku tej sprawy - podkreślił były rzecznik rządu. Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>

 

Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

 

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>

Mariusz Trynkiewicz wychodzi dziś z więzienia po odsiedzeniu 25 lat. W jego celi znaleziono materiały pornograficzne, jest wniosek o areszt. Co sądzisz o tej sprawie?
Więcej o: