MKOl udzielił reprymendy norweskim biegaczkom. Za upamiętnienie zmarłego brata

- Międzynarodowy Komitet Olimpijski wysłał list z reprymendą do Norweskiego Komitetu Olimpijskiego - potwierdził rzecznik MKOl Mark Adams. Wszystko przez czarne opaski, które norweskie biegaczki założyły, aby upamiętnić śmierć brata koleżanki.

Marit Bjoergen wraz z pozostałymi trzema biegaczkami założyły czarne opaski, aby upamiętnić śmierć brata Astrid Uhrenholdt Jacobsen. - Wiedzieliśmy, że MKOl nie będzie patrzył na to łaskawym okiem, ale podjęliśmy ryzyko. Uznaliśmy, że właśnie tak powinniśmy się zachować - skomentował decyzję Komitetu trener Vidar Lofshus.

"Igrzyska nie są odpowiednim miejscem"

Rzecznik MKOl podkreślił, że regulamin igrzysk zabrania jakichkolwiek działań, które mogłyby zostać uznane za protest lub szerzenie propagandy. Co prawda upamiętnienie zmarłego nie zalicza się do żadnej z tych kategorii, ale Komitet obawia się, że takie zachowania mogą "zachęcić innych do ekspresji swoich poglądów podczas igrzysk".

- Łączymy się w bólu z rodziną, przyjaciółmi i zawodnikami, którzy stracili kogoś bliskiego. Rozumiemy potrzebę upamiętnienia tego. Niemniej wierzymy, że wypełnione duchem świętowania zawody sportowe nie są odpowiednim miejscem dla wyrażania swojego smutku - dodała rzeczniczka Emmanuelle Moreau.

Kanadyjczycy też spotkali się z odmową

MKOl nie zezwolił na okazanie żałoby także reprezentacji Kanady. Zawodnicy chcieli uczcić narciarkę Sarah Burke, która dwa lata temu zginęła w wypadku na treningu. Komitet uznał, że pamiątkowe naklejki na kaskach godzą w regulamin igrzysk. - Sportowcy powinni znaleźć lepsze miejsce, aby okazać swój smutek - skomentował sprawę Mark Adams.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>

 

Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

 

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>

Więcej o: