Kempa znowu pisze list ws. gender. Tym razem do... Meryl Streep. "Chciałabym Panią poinformować..."

"Zdziwiło mnie, że zwróciła się Pani do przeciwników ideologii gender per 'Panowie'. Otóż chciałabym Panią poinformować, że jestem przewodniczącą zespołu parlamentarnego 'Stop ideologii gender' w polskim parlamencie i jestem kobietą" - pisze Beata Kempa w liście do... Meryl Streep. Posłanka wyjaśnia, czym zajmuje się jej zespół, jakie zagrożenia niesie za sobą gender i zaprasza aktorkę do Polski. Treść listu opublikował Fakt.pl.

Posłanka Solidarnej Polski wyjaśnia w liście do aktorki, że do jego napisania zainspirował ją wywiad udzielony przez Streep "Gazecie Wyborczej".

"Moją szczególną uwagę - pisze Kempa - przykuł następujący fragment: "Panowie, okłamujecie się tak samo jak talibowie. (...). Przeszłość umiera w bólach, a stary porządek nie chce się poddać bez walki. Rozumiem to, ale z radością zawiadamiam was, że reprezentujecie przegraną sprawę. Równość jest wielkim marzeniem i przyszłością tego świata. Jesteśmy różni - kobiety i mężczyźni, heterycy i geje, czarni i biali - ale wszyscy powinniśmy mieć równe szanse wyrażania siebie i bycia sobą. Równe szanse w pracy, miłości i swojej własnej drodze do szczęścia".

I dalej wyjaśnia: "Muszę przyznać, iż po jego przeczytaniu odniosłam wrażenie, że jest on skutkiem niewiedzy na temat tego, co dzieje się rzeczywiście w Polsce. Najbardziej zdziwiło mnie, że zwróciła się Pani do przeciwników ideologii gender per "Panowie!". Otóż chciałabym Panią poinformować, że jestem przewodniczącą zespołu parlamentarnego "Stop ideologii gender" w polskim parlamencie i jestem kobietą. Zwrot "Panowie" w odniesieniu do mnie mogłabym potraktować jako wyraz seksizmu i stereotypowego traktowania ról odgrywanych przez kobiety".

Zaproszenie do Polski

Kempa opisuje w cytowanym przez Fakt.pl liście do aktorki, czym zajmuje się jej zespół: "Kieruje się wartościami równości, tolerancji i niedyskryminacji. Zwalcza natomiast ideologiczne szaleństwo ideologii gender, związane z seksualizacją dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach. (...) Nie mamy wątpliwości, że ideologiczna manipulacja gender może przynieść przede wszystkim szkody. Dlatego nie godzimy się na eksperymentowanie z dziećmi w ramach edukacji publicznej wbrew woli ich rodziców. Wierzę, że dla Pani, matki czworga dzieci, tego rodzaju stanowisko jest naturalne i oczywiste".

Dalej posłanka zachęca Streep do zapoznania się z osiągnięciami swojego zespołu: "Chciałabym pokazać Pani rzeczywistą sytuację dotyczącą przestrzegania praw człowieka w Polsce. Przy okazji mogłabym zaprezentować Pani dotychczasowe prace i osiągnięcia kierowanego przeze mnie zespołu. W najbliższych tygodniach Solidarna Polska organizuje kongres poświęcony zagrożeniom płynącym ze strony ideologii gender. Czy moglibyśmy liczyć na Pani obecność i uwagę? Mam więc nadzieję, że nie odrzuci Pani zaproszenia do Polski, ojczyzny europejskiej tolerancji".

Więcej na stronie Fakt.pl >>

Był już list do żony Tuska

To kolejny list ws. gender, jaki posłanka Kempa kieruje do ważnej osobistości. Ostatnio napisała do żony premiera Donalda Tuska, prosząc o wsparcie w swojej walce.

"Zdaję sobie naturalnie sprawę, że Pani jako matki i babci nie muszę przekonywać do tego, że nie wolno eksperymentować na naszych dzieciach, że ich bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne powinno być dla nas najważniejsze" - przekonywała w liście do Małgorzaty Tusk. Przeczytaj więcej >>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>

 

Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

 

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>

Więcej o: