Rozenek: Gdyby nie likwidacja WSI, nasi żołnierze nie ginęliby w Afganistanie. Kaczyński? Przed Trybunał Stanu

Coraz bliżej do powstania sejmowej komisji śledczej, która zajmie się przygotowaniem przez Antoniego Macierewicza raportu z likwidacji WSI. Jednak Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu poszedł w Poranku Radia TOK FM dalej. Przekonywał, że likwidacja WSI spowodowała śmierć polskich żołnierzy w Afganistanie. Odpowiadać ma za to Jarosław Kaczyński. - Powinien za to stanąć przed Trybunałem Stanu - mówił Rozenek.

W końcu grudnia prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych z 2007 r. Śledczy chcieli zarzucić Antoniemu Macierewiczowi, byłemu likwidatorowi WSI, niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy. Prokurator generalny Andrzej Seremet nie zgodził się jednak na uchylenie immunitetu Macierewiczowi. Prowadzący śledztwo prokurator odsunął się od sprawy, a nowy zadecydował o jej umorzeniu.

- Czytając uzasadnienie prokuratury, czytaliśmy wielkie oskarżenie przeciwko posłowi Macierewiczowi, z klauzulą, że nie pobierał za to pieniędzy, robił to społecznie - mówiła w Poranku Radia TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska. - Ale państwo płaci realne pieniądze - zaznaczyła. Rzecznik rządu miała na myśli odszkodowania, jakie państwo wypłaca pomówionym w raporcie.

Komisja śledcza? "Większość klubów tego chce"

Twój Ruch Janusza Palikota zaproponował dwa tygodnie temu, by powołać komisję śledczą , która zbada, jak Macierewicz likwidował WSI. Niedawno pomysł zyskał akceptację polityków PO. - Jestem za komisją śledczą w sprawie wiadomego szkodnika - powiedział w czwartek szef klubu PO Rafał Grupiński. - Wydaje mi się, że ta komisja powstanie w jakiejś formie - przyznała w Poranku Radia TOK FM Kidawa-Błońska. - Większość klubów tego chce. Platforma także, bo nie może być tak, że ktoś powoduje takie straty w państwie i nie ponosi za to odpowiedzialności - zaznaczyła.

Jednak w 2006 roku Platforma głosowała za likwidacją WSI ramię w ramię z PiS. - Wydawało nam się, że jeżeli budujemy nowoczesne państwo, pewne instytucje powinny ulec zmianie. Jednak nigdy nam do głowy nie przyszło, że może się wydarzyć to, co się wydarzyło. Że likwidacja może przybrać taki obrót - tłumaczyła rzecznik rządu.

"Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu"

Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu przekonywał w Poranku Radia TOK FM, że ujawnienie w raporcie z likwidacji WSI danych agentów wywiadu i kontrwywiadu sprawiło, że znikła choćby siatka wywiadowcza zabezpieczająca polski kontyngent wojskowy w Afganistanie. - Jako były dziennikarz śledczy mam na ten temat wiedzę. Rozmawiałem z kilkoma oficerami i żołnierzami WSI, którzy przy tym pracowali. Z siatki, którą pieczołowicie montowaliśmy przez wiele lat, nie zostało nic. Gdyby nasz wywiad wojskowy działał tak, jak dział kiedyś, nie doszłoby prawdopodobnie do Nangar Khel, nie doszłoby do wielu innych zamachów, w których życie stracili nasi żołnierze - mówił Rozenek.

- Obarcza pan Macierewicza śmiercią tych żołnierzy? - dopytywała prowadząca Poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Może nawet nie Macierewicza, ale tych ludzi, którzy wydali mu rozkaz. Czyli braci Kaczyńskich. Bo oni wydali mu rozkaz zniszczenia wywiadu i kontrwywiadu wojskowego - wskazywał poseł Twojego Ruchu. - Kaczyński powinien za to stanąć przed Trybunałem Stanu - dodał.

Zdaniem Rozenka komisja sejmowa nie zaszkodzi dodatkowo polskim służbom wywiadowczym. - To, co złego się miało stać, już się stało. Macierewicz zlikwidował służby, przyszli do nich ludzie, którzy po 17 dniach szkolenia stawali się agentami wywiadu lub kontrwywiadu. Większość z tych, których rekrutował Macierewicz, wywodziła się z pewnej drużyny harcerskiej. Takie mieli doświadczenie, jeśli chodzi o mundur - wskazywał Rozenek.

"Macierewicz popełnił wiele przestępstw, wiele nadużyć urzędniczych i tym się chcemy zająć"

Rozenek tłumaczył też genezę powstania raportu Macierewicza. - Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991, jak niektórzy mówią z przekształcenia PRL-owskiej Wojskowej Służby Wewnętrznej - wskazywał. - To nie do końca tak, tam zaszły dość poważne zmiany. Nie jest więc to służba dotknięta PRL-owskim piętnem. WSI powstały w wolnej Polsce - mówił.

- Dlaczego stały się wrogiem publicznym braci Kaczyńskich? Dlatego, że utożsamili tę służbę z kilkoma kłopotami, jakie wówczas mieli. Kiedy istniało jeszcze Porozumienie Centrum, na światło dzienne wyszły różne nieprawidłowości, machinacje finansowe związane ze spółką Srebrna, Telegraf i Funduszem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Kaczyńscy podejrzewali, że te informacje wypływają dzięki oficerom WSI. Była to służba dość blisko związana z Lechem Wałęsą, skonfliktowanym wówczas z Kaczyńskimi - wyjaśniał Rozenek. - Czy tak było, nie wiem. Raport Macierewicza tego nie pokazuje wprost. A myślę, że miał pokazać. Pokazuje genezę, dlaczego to był główny cel polityczny braci Kaczyńskich - wskazywał polityk.

- Kiedy Kaczyńscy dorwali się do władzy, wydelegowali swojego pretorianina Antoniego Macierewicza, który miał już doświadczenie w niszczeniu polskiej sceny politycznej. Wcześniej ogłosił słynną listę współpracowników SB, która w dużej części okazała się nieprawdziwa - przypominał Rozenek. - Macierewicz z właściwą sobie gracją te służby zlikwidował. Popełnił wiele przestępstw, wiele nadużyć urzędniczych i tym się chcemy zająć. Chcemy pokazać, jak to było zrobione i jaki to miało efekt dla bezpieczeństwa Polski. A był on tragiczny - zakończył poseł.

Więcej o: