"Jest coś przygnębiającego w tej odwiecznej polskiej skłonności do szukania wrogów tylko dlatego, że to nie są "nasi"

"Za porażkę uważam kolejne ataki na dzieło Jerzego Owsiaka. To niesamowite, że z powodu tego dzieła można szczuć przeciwko sobie wierzących i niewierzących, że można przeciwstawiać sobie obywatelską Orkiestrę kościelnej Caritas? To jest jakieś szaleństwo" - pisze na swoim blogu na Polityka.pl Adam Szostkiewicz.

35,4 mln zł, czyli ponad 4 miliony mniej niż w zeszłym roku - tyle zebrała w tym roku po wstępnych wyliczeniach Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Zebrała, pomimo krytyki i insynuacji ze strony prawicowych publicystów. Jednym z często pojawiających się argumentów przeciwników Owsiaka jest to, że... katolicki Caritas zbiera i przekazuje więcej potrzebującym.

Takie zestawienia to porażka - ocenia na swoim blogu na Polityka.pl Adam Szostkiewicz. "To jest jakieś szaleństwo. Jedni i drudzy pracują na rzecz dobra wspólnego, wszystko jedno z jakiego powodu - humanistycznego czy religijnego. Mamy tego dobra u nas wciąż niewiele, tak samo jak kapitału społecznego zaufania, chęci do bezinteresownego współdziałania" - pisze publicysta.

"Jest coś przygnębiającego..."

Zdaniem dziennikarza "Polityki", to fakt pomocy Owsiaka jest najważniejszy, a nie to, czy państwo mu pomaga, czy to, że WOŚP "pomaga niektórym uwolnić się moralnie na cały rok od pomagania innym w potrzebie".

"Jest coś przygnębiającego w tej odwiecznej polskiej skłonności do szukania wrogów w każdej dziedzinie życia i podważania ich dobrej woli i osiągnięć tylko dlatego, że to nie są 'nasi'. Na tym przewróciła się Stara Polska i II RP. Obawiam się, że i my daleko na tym jako naród i państwo nie ujedziemy w XXI w." - puentuje Szostkiewicz.

Cały komentarz na stronie internetowej "Polityki".

Więcej o: