"Mirror": Są nowi główni podejrzani ws. porwania Madeleine. To grupa włamywaczy

To grupa włamywaczy stoi za głośnym porwaniem Madeleine McCann, do którego doszło w Portugalii siedem lat temu - to według brytyjskiego dziennika "Mirror" najnowsze odkrycie brytyjskiej policji. Scotland Yard nie może jednak w sprawie nic zrobić, bo śledztwo prowadzą portugalscy śledczy, którzy na razie odmawiają podjęcia działania w sprawie potencjalnych sprawców.

Trzech członków gangu włamywaczy to w tej chwili główni podejrzani w sprawie porwania Madeleine, która dziś miałaby 11 lat. Mężczyźni okradali apartamenty na terenie portugalskiego kurortu w Praia da Luz, popularnego punktu docelowego dla europejskich turystów - podaje portal brytyjskiego dziennika "Mirror" .

Chcieli się tylko włamać i okraść apartament

Scotland Yard zidentyfikował całą trójkę po tym, jak przeanalizował ich billingi telefoniczne z okresu, w którym zaginęła córka brytyjskiego małżeństwa. W godzinach, w którym doszło do zniknięcia dziewczynki z apartamentu wynajmowanego przez jej rodziców, policjanci odnotowali bardzo dużą liczbę połączeń między włamywaczami.

Mężczyźni mieli według policji chcieć tylko okraść apartament i nie spodziewali się, że zastaną kogokolwiek w środku. W panice mieli więc porwać Madeleine, nie chcąc zostawiać jakichkolwiek świadków. To przeczy wcześniejszej teorii, że porwania czterolatki dokonała międzynarodowa grupa pedofilów.

"Sfrustrowani niekompetencją służb w Portugalii"

Jak się jednak okazało, brytyjscy policjanci niewiele mogę w sprawie swojego odkrycia zrobić, bo śledztwo jest w tej chwili prowadzone przez portugalskie służby. Według doniesień brytyjskich mediów Scotland Yard jest podobno sfrustrowany poziomem niekompetencji śledczych w Portugalii. Tamtejsi policjanci według informacji portalu mirror.co.uk odmawiają podjęcia wątku włamywaczy.

Brytyjczycy podobno chcieliby dokonać aresztowania mężczyzn w celu ich przesłuchania, ale muszą poczekać, aż najpierw zostanie w tej sprawie zawarte odpowiednie porozumienie między rządami obu krajów.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: