Niemiecka prasa: Kanclerz Merkel chętnie wysłucha w Warszawie hymnów pochwalnych dla Zachodu i Brukseli

"Kanclerz Angela Merkel (...) w nadchodzącą środę wybiera się do Warszawy (...) i chętnie będzie słuchać hymnów pochwalnych pod adresem Zachodu i Brukseli" - pisze "Frankfurter Rundschau". Niemiecka gazeta podkreśla, że przed Polską i Niemcami szczególny rok - rok rocznic, zarówno tych bolesnych, jak i tych bardziej radosnych.

"Pierwsza wizyta [kanclerz Merkel w Polsce - red.] po objęciu po raz trzeci urzędu kanclerskiego nie powinna być jedyną w tym roku"- twierdzi "Frankfurter Rundschau", wyjaśniając, że oba kraje rozpoczynają bardzo szczególny rok pamięci.

Chodzi nie tylko o 25. rocznicę pokojowej, demokratycznej rewolucji, którą zapoczątkowały spotkania Okrągłego Stołu w lutym 1989 roku w Warszawie, a których apogeum był upadek muru berlińskiego 9 listopada. Do tego dochodzi 100. rocznica wybuchu I wojny światowej, pod koniec której Polska odzyskała niepodległość. 1 września obchodzona będzie 75. rocznica napaści niemieckiego Wehrmachtu na bezbronnego sąsiada. Polacy będą czcić potem pamięć ofiar powstania warszawskiego w zrywie 1944 roku. Do tego dojdą w maju obchody 10-lecia przystąpienia Polski do UE.

"Kraj cudu gospodarczego"

Zdaniem gazety, nieprzypadkowo w orędziu prezydenta Komorowskiego centralne miejsce zajęły dwa wydarzenia: zwycięstwo "Solidarności" w 1989 r. oraz przystąpienie Polski do Unii. "Bowiem Polska męczy się obecnie z określeniem swojego położenia i poszukuje lepszych rozwiązań na przyszłość" - konstatuje "FR" i pisze dalej: "Kraj w centrum Europy ma za sobą 10 wspaniałych lat. Utrzymujący się boom gospodarczy, którego symbolem prezydent uczynił nowe autostrady, przemienił biedny dawniej kraj Europy Środkowej w kraj cudu gospodarczego".

Gazeta przypomina, że Polacy z dumą wspominają rok światowego kryzysu, 2009, kiedy ich własna gospodarka miała wzrost rzędu 1,7 proc., podczas gdy inne kraje Unii pozostawały na głębokim minusie w wysokości 17,7 proc. "Dzisiaj dwóch na trzech Polaków jest zadowolonych ze standardu życia, co jest europejskim rekordem. Choć przed rokiem było to jeszcze o 5 punktów procentowych więcej" - zaznacza "FR".

Polityka historyczna dobrym sposobem na przeciwnika

Dziennik informuje, że w 2013 r. gospodarka polska popadła w stagnację, a 13-procentowa stopa bezrobocia osiąga krytyczny poziom. "Polska znalazła się na rozdrożu i rok 2014 pokaże, czy kraj ten będzie nadal gnał szybkim torem, czy utknie w ślepej uliczce kryzysu"- pisze "FR".

"W obliczu takiej sytuacji zachodzi wielka pokusa, by w tym rocznicowym okresie politykę historyczną uczynić surogatem rzeczywistych działań rządu". Gazeta informuje, że w rocznicę napadu Niemiec na Polskę 1 września otwarte zostanie Muzeum II Wojny Światowej z inicjatywy premiera Donalda Tuska. "Nawiązuje on w ten sposób do Muzeum Powstania Warszawskiego, które od 2004 r. cieszy się niebywałym powodzeniem. Jego pomysłodawcą był Lech Kaczyński. A jego brat Jarosław jest do dzisiaj serdecznym wrogiem politycznym Tuska i najważniejszym adwersarzem" - pisze "FR" i spekuluje dalej: "Dlatego do przewidzenia jest, że obozy - liberalny Tuska i narodowo-konserwatywny Kaczyńskiego - będą staczać w 2014 bitwy pamięci. A kampania przed wyborami europejskimi w maju dodatkowo roznieci ogień".

Wg gazety z Frankfurtu przedsmakiem tego była krytyczna reakcja obozu Kaczyńskiego na inicjatywę prezydenta Komorowskiego dotyczącą autostrad. PiS domaga się nazwania jednej z magistrali "autostradą Lecha Kaczyńskiego". A poseł PiS Marcin Mastalerek zarzucił Tuskowi styl rządzenia podobny do stylu Władimira Putina - "z podniesionym palcem".

"Na drogach wolności"

"Frankfurter Rundschau" analizuje sytuację gospodarczą i polityczną w Polsce przed nadchodzącą wizytą Merkel pod tytułem "Na drogach wolności". "Polskie autostrady mają być "drogami Wolności i Solidarności"". Tego przynajmniej życzy sobie prezydent Bronisław Komorowski" - cytuje "FR" słowa z orędzia noworocznego prezydenta RP, w którym ten podkreślił, iż właśnie skrzyżowanie solidarności z wolnością stało się źródłem polskiej energii, sukcesów i nadziei, i zproponował, by autostrada A2 łącząca Warszawę z Berlinem nosiła nazwę autostrady "Wolności", a magistralę wiodącą z Gdańska do Katowic nazwano autostradą "Solidarności". Obie autostrady, jak zaznacza "Frankfurter Rundschau", krzyżują się w odległości 100 km na zachód od Warszawy.

Frankfurcka gazeta przypomina, że Bronisław Komorowski podkreślił w orędziu znaczenie środków unijnych, dzięki którym Polska stała się nowoczesnym państwem europejskim. A dzięki budżetowi przyznanemu na okres 2014-2020 Polska ma, jego zdaniem, szansę na dodatkowe przyspieszenie rozwoju.

embed

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: