Dziewczyny z rodziny zastępczej napisały list do Tuska. Premier złożył im wizytę. "Od sześciu lat cokolwiek zrobię, dla niektórych jest to PR"

Dwie siostry mieszkające w rodzinie zastępczej Wandy Gawron napisały list do Donalda Tuska. "Bardzo byśmy chciały, aby Pan Premier mógł nam dać wskazówki, abyśmy mogły z optymizmem myśleć o przyszłości" - napisały. Premier odpowiedział na zaproszenie - złożył wizytę rodzinie pani Wandy.

Mieszkająca w Strzałkowie koło Radomska (woj. łódzkie) pani Wanda Gawron prowadzi dom zastępczy. Obecnie oprócz własnych dzieci wychowuje czwórkę dziewcząt. Dwie z nich - Joanna i Karolina - napisały list do Donalda Tuska. Piszą m.in.: "Bardzo byśmy chciały, aby Pan Premier mógł nam dać wskazówki, abyśmy mogły z optymizmem myśleć o przyszłości".

Tusk odwiedził rodzinę. Kancelaria premiera opublikowała na swoim profilu na Flickrze zdjęcia z tego spotkania:

fot. M. Śmiarowski/KPRM

- Te zasady, jakie przyjęliśmy, jeśli chodzi o pieczę zastępczą, okazały się dość solidnym wsparciem, zawsze niewystarczającym, ale dość solidnym, które umożliwia na przykład takim rodzinom jak ta budowana przez panią Wandę Gawron wychowanie podopiecznych - stwierdził Tusk.

Jak dodał, że "często, gdy zdarzy mu się odwiedzić kogoś w Polsce, media pytają, czy wypada tak" nachodzić "ludzi". - Z reguły jest to reakcja na zaproszenie. A to był bardzo serdeczny list - mówił premier.

"Od sześciu lat cokolwiek zrobię, dla niektórych jest to PR"

Dopytywany o PR-owy aspekt tego typu spotkań (to już kolejna taka wizyta) bronił się. - To nie to, że ja mam jakieś przesadne wyobrażenie o własnej misji. Ale jeśli mogę w jakikolwiek sposób dać świadectwo, że prowadzenie takiego domu zastępczego jest rzeczą wartą zauważenia i podkreślenia - to też jest moja intencja - zarzekał się Tusk.

- Nie chcę być niemiły, ale od sześciu lat cokolwiek zrobię, to dla niektórych komentatorów czy dziennikarzy jest to PR. Nawet jeśli ocean złośliwości zostanie wylany, to tak długo, jak będę wiedział, że dla ludzi, z którymi rozmawiam, jest to ważne i fajne, to będę to robił. Traktuję to jako miły i serdeczny, ale obowiązek. A to, że każdy gest czy czynności, jakie wykonam w ciągu najbliższych dwóch lat, ocenicie jako kampanię - nic na to nie poradzę - podkreślił.

Gender? Tusk: "Równouprawnienie jest oczywistą potrzebą"

Dziennikarze pytali też Tuska o komentarz do pomysłów stworzenia parlamentarnego zespołu ds. gender. - Większej histerii, większych głupstw już dawno nie słyszałem jak te, które dotyczą kwestii gender. Z wielu stron tego ideowego sporu pojawiają się argumenty nie najmądrzejsze - stwierdził premier.

- Z mojego punktu widzenia równouprawnienie jest oczywistą potrzebą i nie mam wątpliwości, że czasami tradycyjne role mężczyzn i kobiet są praktykowane przede wszystkim ze szkodą dla kobiet. A każda przesada bywa groźna. Inicjatywy pani poseł Kempy i Solidarnej Polski nie chce mi się komentować, w pierwszej chwili myślałem, że to raczej jakiś numer Kabaretu Moralnego Niepokoju. Wszystkich uczestników tego sporu trzeba prosić, by trochę zeszli z emocji - zakończył.

"Zdaję sobie sprawę, że wiele miejsc w Polsce to nie raj na ziemi"

Dopytywany o niewielką reprezentację PO w regionie, do którego przyjechał, Tusk skomentował, że "wszędzie w kraju spotyka ludzi, którym się żyje ciężko, i trudno, żeby wznosili okrzyki entuzjazmu na widok władzy - a Platforma to od sześciu lat partia władzy odpowiedzialna za to, co się w Polsce dzieje".

- Zdaję sobie sprawę, że okolice Radomska, jak wiele innych miejsc w Polsce, to nie jest raj na ziemi. Jak to w Polsce: zawsze może być lepiej - przyznał z prostotą Tusk.

Premier zapowiedział też, że już w najbliższy wtorek przedstawi "fundamentalne dla Polski propozycje" związane z planem wykorzystania środków UE z nowej perspektywy budżetowej. W piątek zaś wraz z wicepremier Elżbietą Bieńkowską i wicepremierem Januszem Piechocińskim powie szerzej o rządowych planach na rok 2014.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: