Pijany kierowca audi uciekał policji, taranował radiowóz, przekoziołkował, uderzył w drzewo. Jego pasażer zginął

Na drodze krajowej 92 w okolicach Węglewa w gminie Golina w woj. wielkopolskim czerwone audi A4 nie zatrzymało się do kontroli. Policjanci ruszyli w pościg. Uciekający próbowali ich staranować. Finał był tragiczny - audi wpadło w poślizg, przekoziołkowało i uderzyło w drzewo. Jeden z pasażerów wypadł z auta i zginął. Dwaj pozostali są w szpitalu. Już wiadomo, że pili alkohol.

Około 1.45 w nocy patrol próbował zatrzymać do kontroli samochód Audi A4. Kierowca zaczął uciekać, policjanci ruszyli w pościg. Kiedy radiowóz zrównał się ze ściganym autem, kierowca próbował ich staranować, uderzył w bok policyjnego fiata ducato.

- Na szczęście nic się w tamtym momencie nie stało, a policjanci trzymali się z tyłu za audi - relacjonuje dla Radia TOK FM asp. Marcin Jankowski z komendy policji w Koninie.

Tragiczny finał pościgu

Po kilku kilometrach pościgu audi wpadło w poślizg. - W nocy padało i było ślisko. Auto kilkakrotnie przekoziołkowało, uderzyło w drzewo tak silnie, że jeden z pasażerów, 38-letni mężczyzna, wypadł z niego i zginął. Najprawdopodobniej siedział z tyłu - relacjonuje Jankowski.

Z przodu samochodu siedziało dwóch braci w wieku około 19 lat. - Jeden próbował nawet przez chwilę jakby uciekać z miejsca wypadku, ale obrażenia mu na to nie pozwoliły. Drugi był cały czas w aucie. Obaj są teraz w szpitalu. Obaj są nietrzeźwi. Nie wiadomo tylko jeszcze, który kierował - opisuje policjant.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: