"Nie spodziewaliśmy się tylu chętnych", "były kolejki na komisariacie" - policja zaskoczona liczbą chętnych, którzy w Nowy Rok przyszli przebadać się alkomatem

- Zaskoczyła nas liczba chętnych do badania trzeźwości w Nowy Rok w Krakowie - powiedziała nam nadkom. Katarzyna Cisło z krakowskiej policji. - Było to ok. 400 osób, prawie wszystkie młode - dodała. Sprawdziliśmy, ilu chętnych do badania było w kilku innych polskich miastach i jak wygląda procedura związana z jego przeprowadzeniem.

Każdy kierowca, który spożywał alkohol, ma możliwość sprawdzenia, czy może już bezpiecznie wsiąść za kierownicę. Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak wielu chętnych do badania było w Nowy Rok na komisariatach w pięciu większych miastach w naszym kraju. Przy okazji zapytaliśmy o to, czy badaniu na komisariacie faktycznie może poddać się każdy chętny.

Kraków: "Kiedyś alkomatów w komisariatach używano tylko do czynności procesowych"

- Dawniej alkomaty stacjonarne w komisariatach były używane tylko do czynności procesowych - powiedziała nam nadkom. Katarzyna Cisło. - Obecnie każdy kierujący ma możliwość przebadania się alkomatem, ale nie regulują tego dokładniej żadne przepisy. Badanie jest przeprowadzane przez oficera dyżurnego i jest bezpłatne. Ale w Krakowie nie wszystkie komisariaty dysponują sprzętem do jego przeprowadzenia - dodała.

Według Cisło w razie sytuacji, w której oficer dyżurny nie będzie mógł przeprowadzić badania, ponieważ będzie zajęty np. koordynowaniem akcją pościgową, poprosi chętnego do badania, by na nie poczekał.

Poznań: "Młodzi ludzie zakładają się, kto jest bardziej pijany. Ich nie badamy"

- Każdy komisariat w Poznaniu jest wyposażony w alkomat. Jeśli ktoś chce się u nas przebadać, musi podać swoje dane. Bo zdarza się, że przychodzą do nas młodzi ludzie, którzy po imprezach zakładają się, kto ma więcej alkoholu w wydychanym powietrzu. A my mamy im "pomóc" w rozstrzygnięciu zakładu. Takim ludziom odmawia się badania, bo to nie zabawa - powiedział podinsp. Andrzej Borowiak z poznańskiej policji.

- W samej siedzibie Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu w Nowy Rok badaniu trzeźwości poddało się 200 osób - dodał Borowiak. - W Komendzie pracowały dwa alkomaty, a mimo to ludzie czekali do badania w kolejce, co świadczy o naprawdę dużej liczbie chętnych. Według podinsp. Borowiaka w całym Poznaniu przebadało się ok. 400 osób.

Zielona Góra: "Badania przeprowadzamy bezdotykowo, w jednym punkcie w mieście"

- Siedziba Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze to jedyna jednostka policji w mieście, która przeprowadza badania kierowców alkomatem - powiedziała nam podinsp. Małgorzata Barska, zastępca rzecznika Komendy. - Badanie odbywa się bezdotykowo, korzystamy z alkomatów typu "alkoblow" - dodała.

- Ok. 20 osób przyszło do nas w Nowy Rok, by skorzystać z badania. W roboczy dzień odnotowujemy około pięciu takich wizyt, a w soboty i niedziele jest to po 20 osób. Nie prowadzimy jednak dokładnej statystki, bowiem badanie jest anonimowe. Nie trzeba podawać swoich danych i rejestrować wizyty u nas - powiedziała Barska.

Lublin: "Każdy może przebadać się alkomatem, nawet bez kontaktu z oficerem dyżurnym"

- W Lublinie w każdym komisariacie znajduje się urządzenie mierzące ilość alkoholu w wydychanym powietrzu - dowiedzieliśmy się od tamtejszej policji.

Lubelscy funkcjonariusze nie dysponują jednak statystykami dotyczącymi liczby osób poddających się badaniu. - Każdy, kto chce sprawdzić ilość alkoholu w wydychanym powietrzu, może to zrobić anonimowo, nawet bez kontaktu z oficerem dyżurnym. Władze miejskie wyposażyły nasze komendy w urządzenia, do których każdy ma swobodny dostęp - powiedział przedstawiciel zespołu prasowego.

Warszawa: "Aby się u nas przebadać, należy okazać dowód osobisty"

W całej Warszawie w Nowy Rok przebadać się alkomatem przyszło aż 577 osób. - Każdy komisariat policji w Warszawie dysponuje alkomatem. Aby się u nas przebadać, należy okazać dowód osobisty i zarejestrować się - powiedział nam członek zespołu prasowego.

Według niego ciężko porównać liczbę chętnych do badania w Nowy Rok do liczby chętnych w inne dni, bowiem Komenda nie prowadzi statystki: "każde badanie jest rejestrowane na komisariacie, ale zebranie danych o ilości badających się jest bardzo żmudne".

Co grozi za jazdę "na podwójnym gazie"?

Kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu (gdy jego zawartość we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila) skutkuje odpowiedzialnością za wykroczenie. Konsekwencją skazania może być pozbawienie wolności, grzywna, a także zakaz prowadzenia pojazdów na czas od sześciu miesięcy do 3 lat.

Jeśli prowadzący samochód ma we krwi więcej niż 0,5 promila alkoholu, popełnia przestępstwo. Grozi za nie pozbawienie wolności do 2 lat, ograniczenie wolności lub grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów na czas od roku do dziesięciu lat.

Niecały rok temu sprawdziliśmy, jak w praktyce wygląda kontrola osób, które chcą sprawdzić, czy mogą bezpiecznie wsiąść za kierownicę. Oto, co zarejestrowała nasza ukryta kamera:

Zobacz wideo

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: