Donosy z... załącznikami. Rzeczniczka ZUS: "Raz dostaliśmy dokumentację fotograficzną, z datami, szczegółami..."

Donosy do ZUS - przysłane przez kogoś z rodziny, sąsiada, kolegę - były, są i będą. To nic nowego. Nowością jednak jest to, że do donosów zaczynają się pojawiać załączniki. Jakie? Choćby raport z agencji detektywistycznej.

Donosy są różne. Najczęściej dotyczą zwolnień lekarskich i jak piszą "uprzejmie donoszący", nienależnie pobieranych rent. Z reguły są pisane ręcznie, rzadziej drukowane na komputerze.

Do donosów w dobie komórek, kręcenia filmików i robienia zdjęć zaczęły być dodawane takie właśnie załączniki: ktoś przysyła z listem nagranie czy zdjęcia, by udokumentować, że Kowalski na zwolnieniu łamał prawo.

Załącznik: raport od detektywów

Do oddziału ZUS w Lublinie przyszedł ostatnio list z załącznikami. Był film, zdjęcia, ale też raport z agencji detektywistycznej. Mężczyzna, którego donos dotyczył, pobiera rentę i ktoś, kto chciał go pogrążyć, próbował udowodnić, że oprócz renty także pracuje. ZUS szczegółów sprawy nie ujawnia, zasłaniając się tajemnicą i ochroną danych, dlatego nie wiemy, jak się ta historia skończyła.

Ale wiemy, od czego się zaczęła.

Otóż pewna pani poprosiła agencję detektywistyczną o śledzenie prawdopodobnie byłego męża. - Chodziło o to, aby agencja detektywistyczna sprawdziła, gdzie i w jaki sposób mężczyzna pracuje. I taki film wraz z raportem z agencji do nas dotarł - mówi Małgorzata Korba, rzeczniczka ZUS.

Rzeczniczka wyjaśnia, że taki raport od detektywów był jeden, więcej jest natomiast zdjęć i filmów. Bywają też nagrania audio, choćby z rozmów telefonicznych. Co na filmach czy fotografiach widać? Był przypadek kobiety, która teoretycznie przebywała na zwolnieniu lekarskim, a w praktyce wybrała się na zagraniczne wczasy. - Ktoś przysłał nam z tego dokumentację fotograficzną, z datami i innymi szczegółami. Pani przyznała, że to rzeczywiście ona jest na fotografiach - mówi Korba. I dodaje, że zasiłek chorobowy został jej cofnięty.

Załącznik: wydruki choćby z Facebooka, a na nich zdjęcia

Jak to wygląda w innych oddziałach ZUS w Polsce? Prawie wszędzie zdarza się, że do donosów od czasu do czasu jest dołączane coś jeszcze. ZUS w Łodzi na przykład dostał list, a w nim wydruki z portali społecznościowych. Na wydrukach widać wyraźnie, że w czasie zwolnienia lekarskiego osoby wykorzystywały chorobowe niezgodnie z przeznaczeniem, czyli chociażby bawiły się lub wypoczywały.

- Załączniki nie są przez ZUS traktowane jako dowody, ale same donosy stanowią podstawę do tego, by ZUS zainteresował się sprawą i wszczął postępowanie wyjaśniające - informuje Monika Kiełczyńska, rzeczniczka I Oddziału ZUS w Łodzi.

Załącznik: zdjęcia z imprezy

Z kolei w Poznaniu filmy jako załączniki jeszcze się nie pojawiły, ale czasami pojawiają się zdjęcia. Była osoba pobierająca zasiłek chorobowy, która w tym czasie mimo choroby wybrała się na firmową imprezę integracyjną i prawdopodobnie dobrze się na niej bawiła. - Załączniki w żadnym przypadku nie stanowią i nie stanowiły podstaw do wstrzymana wypłaty jakichkolwiek świadczeń - zapewnia Anna Maćkowiak, naczelniczka Wydziału Organizacji i Analiz I Oddziału ZUS w Poznaniu.

Ale jak wyjaśnia, po otrzymaniu donosu z załącznikami ZUS zaczyna badać sprawę. - Jeśli w wyniku takiego postępowania uzyskamy dowody potwierdzające informacje zawarte w donosie, wówczas podejmowane są kroki przewidziane ustawowo, w tym m.in. wstrzymanie wypłaty świadczeń - dodaje naczelnik. Na czym polega postępowanie wyjaśniające? Osoba ze zdjęcia może być wezwana do lekarza orzecznika, a urzędnicy ZUS mogą sprawdzić kontrolę zasadności wystawionego zwolnienia.

Załącznik: film z występów na scenie

W Krakowie ZUS czasami dostaje donosy dodatkowo udokumentowane zdjęciami czy filmami. - Załączniki dokumentują wykonywanie pracy w czasie zwolnienia lekarskiego przez osobę, której donos dotyczy, na przykład pracę w ogrodzie czy występy muzyczne na scenie - informuje Anna Szaniawska, rzeczniczka ZUS w Krakowie. Jak wyjaśnia, nadesłane dowody są przechowywane w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wraz z pozostałą zgromadzoną dokumentacją.

Możemy być pewni, że ZUS tylko i wyłącznie na podstawie otrzymanych od anonimowego nadawcy zdjęć czy filmów nie cofnie nam np. zasiłku chorobowego. Ale takie dowody mogą być i najczęściej są podstawą do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. ZUS prowadzi kontrole, sprawdza, bada i może się okazać, że w efekcie cofnie nam wypłacane świadczenie.

Więcej o: