Tysiące osób protestowało po śmierci dwukrotnie zgwałconej i podpalonej 16-latki

Tysiące osób wyszły na ulice po śmierci 16-letniej Hinduski, która dwukrotnie stała się ofiarą gwałtu zbiorowego. Według statystyk do gwałtów w Indiach dochodzi średnio co 20 minut.

Agencje informują o masowych protestach, które odbywają się w Kalkucie. Niezwykła brutalność sprawców gwałtu nastolatki wzburzyła hinduską opinię publiczną. Nastolatkę po raz pierwszy zgwałcono 26 października w Madhyagram położonym około 25 kilometrów od Kalkuty. Następnego dnia sprawcy po raz kolejny napadli na dziewczynę, gdy ta wracała z posterunku policji po zgłoszeniu pierwszego gwałtu.

Podpalona nastolatka zmarła

23 grudnia 16-latka została napadnięta przez dwóch krewnych sprawców gwałtów i podpalona naftą. Zmarła w szpitalu w sylwestra. Początkowo sugerowano, że ofiara gwałtów popełniła samobójstwo. Jednak dziewczyna w szpitalu zaprzeczyła zarzutom. - Powiedziała lekarzom, że sprawcami są krewni gwałcicieli - mówił miejscowy policjant Nimbala Santosh Uttamrao.

Funkcjonariusze w obawie przed eskalacją wydarzeń siłą próbowali zabrać ciało dziewczyny, by oddać je do kremacji. Policjanci udali się do domu rodziny ofiary i zażądali aktu zgonu, który pozwala na kremację. Ojciec ofiary twierdził, że policja zastraszyła całą rodzinę. Policja odpiera zarzuty.

Zmiana prawa

Media regularnie informują o podobnych przypadkach. Według statystyk do gwałtów w tym kraju dochodzi średnio co 20 minut. Wielka fala protestów wybuchła po brutalnym gwałcie zbiorowym na 23-letniej studentce, do którego doszło w autobusie w Nowym Delhi w grudniu 2012 roku. Ludzie zaczęli wychodzić na ulice. W odpowiedzi rząd Indii wprowadził surowsze kary za napaści seksualne i inne przestępstwa wobec kobiet, np. handel kobietami czy atakowanie ich kwasem. Utworzono też sieć specjalnych sądów, które zajmują się wyłącznie sprawami dotyczącymi przemocy seksualnej. We wrześniu sąd w New Delhi skazał na karę śmierci przez powieszenie czterech mężczyzn, którzy zgwałcili 23-latkę. Miesiąc wcześniej niepełnoletni sprawca został skazany na trzy lata pobytu w zakładzie poprawczym. Szósty z oskarżonych popełnił samobójstwo w areszcie.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: