Macierewicz wygranym 2013? "Jest jak bokser, który wciąż dostaje w twarz, a potem sędzia podnosi jego rękę do góry"

Kto jest wygranym politykiem roku 2013? Nad tym zastanawiali się publicyści w Poranku Radia TOK FM. - To polityk, który poniósł najwięcej klęsk - ocenił Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej". - Ale miliony uwierzyły w iluzję wytworzoną przez jego komisję - wtrącał prof. Radosław Markowski.

Kto jest najbardziej wygranym politykiem 2013 roku? Wśród typów publicystycznych pojawia się Antoni Macierewicz. Tylko czy rzeczywiście wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości słusznie jest oceniany jako wygrany? - To polityk, który poniósł najwięcej klęsk w tamtym roku - oceniał w TOK FM Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Dziennikarz argumentował: - Ta jego komisja coraz bardziej w sposób obiektywny się kompromituje. Mam wrażenie, że oglądam mecz, gdzie bokser dostaje cały czas w twarz, a potem sędzia podnosi jego rękę do góry... - Ale to, co miała zrobić ta komisja poprzez wytworzenie tej iluzji, to zrobiła - 1-2 miliony ludzi uwierzyło w to i żeby nawet Duch Święty się zjawił i powiedział inaczej, to oni będą wierzyli - wtrącał prof. Radosław Markowski.

"Kwestionuję ten sukces. To porażka za porażką"

- To dlaczego Macierewicz jest uważany za wygranego 2013 r.? Że został wiceprzewodniczącym partii? A co taki wiceprzewodniczący ma do powiedzenia przy Kaczyńskim? Mam wrażenie, że żyjemy w kraju kompletnej paranoi... - stwierdziła z kolei Janina Paradowska, prowadząca audycję.

- Gdyby to był normalny kraj z normalną polityką, to podobni do Macierewicza nie odnosiliby sukcesów. Ale jest jak jest... - odpowiedział prof. Markowski. - Ja kwestionuję ten sukces - dodał Wroński. - Oprócz tytułu wiceprzewodniczącego PiS, Macierewicz ponosi porażkę za porażką. Nikt tak bardziej nie skompromitował swojego przedsięwzięcia, jak on sam. Najpierw opowieściami o żywych po katastrofie, potem występami kolejnych profesorów - podsumował dziennikarz.

Więcej o: