20-latka całuje policjanta. Pisze: "To znak pogardy, nie pokoju". Policja: Molestowanie. Będzie proces?

Podczas demonstracji w północnych Włoszech studentka Nina de Chiffre, pocałowała szybę hełmu policjanta z oddziałów prewencji, a potem dotknęła jej językiem. Wiele osób odebrało ten gest jako przekaz pokoju. Ale dziewczyna sama temu zaprzeczyła, a włoski związek zawodowy policjantów COISP oskarżył dziewczynę o molestowanie seksualne - informuje "La Repubblica".

Do nietypowego pocałunku doszło podczas demonstracji przeciwko budowie linii kolejowej w mieście Susa pod Turynem na północy Włoch. Moment, w którym 20-letnia Nina de Chiffre pocałowała szybkę hełmu policjanta, został uwieczniony na zdjęciu, które szybko zaczęło zdobywać popularność w sieci. Wielu internatów odebrało gest jako działanie na rzecz spokoju, pokoju i rozładowania sytuacji.

Ale włoski związek zawodowy policjantów COISP uznał, że działanie dziewczyny to napastowanie seksualne, i złożył zawiadomienie w sądzie w Turynie - pisze "La Repubblica" .

"Gdyby to on ją pocałował, wybuchłaby III wojna światowa"

- Oskarżyliśmy demonstrantkę o przemoc seksualną i obrazę funkcjonariusza publicznego - powiedział sekretarz generalny COISP Franco Maccari. Dodał, że związek "oczekuje, że zacznie się [w tej sprawie] śledztwo".

- Gdyby to policjant ją pocałował, wybuchłaby trzecia wojna światowa - stwierdził Maccari. - A gdyby klepnął ją w pośladek? Byłaby wściekła. Więc czy można tolerować to, że ona robi to mężczyźnie na służbie? - cytuje go "Russia Today" . Sekretarz generalny COISP dodał, że "pocałunek to pozytywna rzecz", ale "w tym kontekście, między tym dwojgiem ludzi to był po prostu brak szacunku.

Pokój? Jaki pokój? Studentka: To był akt prowokacji i pogardy

Tłumaczenie samej studentki również raczej nie pomoże jej zbudować dobrej linii obrony w ewentualnym procesie - sama podkreślała, że jej działanie było aktem pogardy i prowokacji wymierzonej w policjantów. "To nie przekaz pokoju. Powiesiłabym najchętniej te odrażające świnie do góry nogami" - napisała na swoim facebookowym profilu Nina de Chiffre. W rozmowie z "La Repubbliką" dziewczyna wyjaśniła, że całus miał być wyrazem oburzenia za pobicie przez policję w ubiegłym roku kobiety podczas innej demonstracji.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: