Biernat: zbudujmy wielki staw przy Kasprowym. Dyrekcja TPN i ekolodzy protestują

Minister sportu Andrzej Biernat chce utworzenia w rejonie Kasprowego Wierchu sztucznego stawu o pojemności 1000 metrów sześciennych - pisze ?Gazeta Wyborcza?. Przeciwni pomysłowi są dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego i ekolodzy.

O swoim projekcie Biernat opowiedział na spotkaniu z branżą narciarską w ostatni weekend w Wierchomli. Zbiornik miałby powstać w rejonie Myślenickich Turni. Woda służyłaby do produkcji sztucznego śniegu. Szacunkowy koszt budowy takiego zbiornika to kilkaset tysięcy złotych.

- Uważam, że Kasprowy Wierch powinien być wykorzystywany narciarsko w większym stopniu niż obecnie. A do tego potrzebne jest sztuczne naśnieżanie - tłumaczył Biernat. Obiecał, że porozumie się w tej sprawie z nowym ministrem środowiska Maciejem Grabowskim. Zapowiedział też zmiany w przepisach dotyczących budowy infrastruktury narciarskiej, które jego zdaniem są "bardziej restrykcyjne niż w innych krajach Unii".

- Jak naśnieżać przy wietrze o prędkości powyżej 15 m/s? A takie wiatry występują na Kasprowym przez prawie jedną trzecią roku. Ten śnieg zwieje pół kilometra dalej - komentuje pomysł ministra Paweł Skawiński, dyrektor TPN. - Opowieści o stworzeniu tu stacji narciarskiej są oderwane od warunków przyrodniczych. Nasze góry są zbyt małe na takie ośrodki - dodaje. Przeciwni budowie są też ekolodzy. - Szum armatek śnieżnych będzie płoszył dziką zwierzynę. Tatry ze swą unikatową przyrodą to nasz skarb narodowy. Powinniśmy minimalizować ingerencję człowieka na tym terenie- mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>>

Więcej o: