Francuscy żołnierze ostrzelani w Republice Środkowoafrykańskiej. "Byli rebelianci nie chcieli rzucić broni"

W stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej doszło do krótkiej wymiany ognia pomiędzy byłymi rebeliantami a francuskimi żołnierzami próbującymi ich rozbroić. Francuzi przybyli do Bangi, aby powstrzymać falę krwawych zamieszek, które wybuchły w mieście trzy dni temu.

Do ataku doszło w okolicach lotniska M'Poko. Stacjonują tam obecnie Międzynarodowe Siły Afryki Środkowej (FOMAC), przebywające w Bangi z misją pokojową. - Byli rebelianci z sojuszu Seleka nie chcieli dobrowolnie złożyć broni. Doszło do krótkiej wymiany ognia, po której uciekli. Strefa, w której doszło do ataku, jest już zabezpieczona - powiedział Celestin Christ Leon, rzecznik FOMAC.

Francja zapowiedziała, że wysłani do Republiki Środkowoafrykańskiej żołnierze będą stopniowo rozbrajać wszystkich bojowników przebywających w Bangi. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, użyją siły. Francuzi zdecydowali się na ten krok po trzech dniach krwawych walk pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami, w których według rachunków Czerwonego Krzyża zginęło co najmniej 394 ludzi.

Coraz więcej francuskich żołnierzy w Bangi

Francja od dłuższego czasu utrzymywała w Republice Środkowoafrykańskiej kontyngent liczący 650 żołnierzy. Prezydent Francois Hollande zdecydował jednak, aby zwiększyć ich liczebność do ponad 1000. Siły pokojowe mają za zadanie opanować ciężką sytuację w mieście oraz "chronić obywateli i interesy Francji".

O wsparcie francuskich i afrykańskich sił stabilizacyjnych poprosił premier Republiki Środkowoafrykańskiej Nicolas Tiangaye. Wcześniej Rada Bezpieczeństwa ONZ zaakceptowała przygotowany przez Francję projekt rezolucji, na mocy której do Bangi zostaną wysłane wojska Unii Afrykańskiej oraz żołnierze francuscy. Rada Bezpieczeństwa zwróciła się też do ONZ o przygotowanie ewentualnej misji pokojowej.

Chrześcijańskie bojówki kontra muzułmański rząd

Miasto zaatakowali chrześcijańscy bojownicy, przeciwni zdominowanemu przez muzułmanów rządowi tymczasowemu. Były to najbardziej krwawe walki od czasu obalenia prezydenta Francoisa Bozize przez rebeliantów z sojuszu Seleka. To oni kontrolują obecnie rząd, dopuszczając się okrucieństw i nadużyć, ale chrześcijańskie milicje również organizują masakry muzułmanów.

Premier Tiangaye twierdzi, że walki w stolicy zostały sprowokowane przez zwolenników byłego prezydenta, którzy chcą obalić obecny rząd. Według "Le Nouvel Observateur" do starć doszło na terenie całego kraju.

USA: Musimy zapobiec masakrze

Stany Zjednoczone i inne kraje Zachodu, pamiętając o masowym ludobójstwie, do jakiego doszło w Rwandzie w 1994 roku, wezwały w czwartek do podjęcia natychmiastowej międzynarodowej operacji wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej, by zapobiec masakrom ludności cywilnej - pisze Reuters.

Ekspert Amnesty International Joanne Mariner powiedziała w rozmowie z Reuterem, że wiele wiarygodnych źródeł informuje o licznych organizowanych ad hoc egzekucjach. - Sytuacja w kraju błyskawicznie wymyka się spod kontroli - dodała Mariner. Francja alarmowała od miesięcy, że w jej dawnej kolonii może dojść do ludobójstwa.

Jedno z najbardziej zacofanych państw świata

Od wiosny w Republice Środkowoafrykańskiej, zaliczanej do sześciu najbardziej zacofanych państw świata, panuje bezkrólewie, a panami życia i śmierci stali się nieuznający żadnej władzy watażkowie i rabusie, którzy grabią miasta i wioski, dopuszczając się przy tym wszelkich możliwych zbrodni.

Według szacunków ONZ w wyniku trwającej od wiosny wojny dach nad głową straciło ponad pół miliona ludzi (jedna dziesiąta ludności), utrzymujący się z uprawy ziemi rolnicy porzucili pola, a połowa mieszkańców kraju nie przeżyje bez pomocy.

Ten liczący prawie 5 mln mieszkańców i niepodległy od 1960 r. kraj od początku uchodził za synonim biedy i upadku, a na jego historię składały się zbrojne przewroty i rządy krwawych tyranów, z których największą, złowrogą sławę zdobył Jean-Bedel Bokassa (1966-79).

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: