"GW": Syn szefa PiS z Nowego Sącza zarobił miliony. Za zgodą rady miasta

Jerzy Wituszyński - szef zarządu PiS w Nowym Sączu i szef miejscowej rady miasta - zrezygnował z członkostwa w partii, gdy wyszło na jaw, że rada miasta pozwoliła zrobić intratny interes jego synowi. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", sprawa sięga 2010 r., kiedy władze Nowego Sącza postanowiły sprzedać działkę po byłym placu targowym.

Za 30 mln zł kupiła ją firma CD Locum jako miejsce pod budowę galerii handlowej Trzy Korony. Firma należy do rzeszowskiego biznesmena Stanisława K. - jednego z oskarżonych w aferze paliwowej mającej polegać na organizowaniu fikcyjnego obrotu paliwem. Krakowski sąd skazał go w 2011 r. na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, ale po apelacji wyrok uchylono.

Tuż przed głosowaniem ws. budowy na działce centrum handlowego przewodniczący rady miasta Jerzy Wituszyński - przez lata jeden z najważniejszych działaczy PiS w Nowym Sączu i szef zarządu partii w mieście - przekazał prowadzenie obrad swojemu zastępcy i wyszedł z sali.

Dlaczego? To wyjaśniło się po roku. Wituszyński z zawodu jest geodetą. Prowadził firmę geodezyjną, którą w 2002 r. przepisał na syna, gdy zaczął robić karierę w samorządzie i PiS. Jednak nadal w niej pracował. Lokalny portal internetowy Sądeczanin Info ujawnił, że spółka syna przewodniczącego dostała od inwestora zlecenie na obsługę geodezyjną budowy galerii handlowej Trzy Korony. Przewodniczący rady miasta w roli geodety osobiście doglądał prac mierniczych na placu budowy.

Cały artykuł w "Gazecie Wyborczej" .

Więcej o: