"Nowe informacje kompromitujące państwo polskie" - Pinior o rozprawie ws. więzień CIA

- Usłyszeliśmy m.in. że przedstawiciele poszkodowanych mieli ograniczony dostęp do akt sprawy - dostali niewiele ponad 3 godziny. A śledztwo jest prowadzone od pięciu lat - mówił Józef Pinior w TOK FM. Dodał, że jest zaszokowany, że państwo polskie stawia się po stronie, która je kompromituje w opinii międzynarodowej. Senator PO występował w roli eksperta na rozprawy dot. skarg na Polskę w kwestii domniemanych więzień CIA w Polsce.

To nie była jedynie rytualna wymiana zdań - mówi o rozprawie w Strasburgu senator Józef Pinior, od lat śledzący sprawę domniemanych więzień CIA w Polsce. - Dowiedzieliśmy się m.in. że przedstawiciele poszkodowanych mieli ograniczony dostęp do akt sprawy - dostali niewiele ponad 3 godziny. A śledztwo jest przecież prowadzone od pięciu lat - mówił senator PO.

Polski rząd jak rosyjski

Pinior ocenił, że to "stawia Polskę w bardzo niedobrym świetle". - Jestem trochę zaszokowany tym, że państwo polskie stawia się po stronie, która w opinii międzynarodowej nas kompromituje. Kompromituje nas jako państwo, które nie stoi w wystarczającej mierze na straży praw człowieka, na straży konstytucji, a zamiast tego angażuje się w niejasne działania związane z tymi "czarnymi dziurami" CIA - mówił.

Prowadząca program Agnieszka Lichnerowicz przytoczyła głosy krytyków, który porównują rząd polski do rosyjskiego, stawiając zarzuty, że nie współpracuje on z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Chodzi m.in. o nieprzekazywanie dokumentów sprawy przez polską prokuraturę. Co prawda przedstawiciel rządu polskiego na tę rozprawę przywiózł ze sobą pewien dokument, jednak Trybunał nie chciał się zapoznać.

To obraza dla Trybunału

- To było niepoważne zachowanie, właściwie obrażające Trybunał - komentował senator. - Polski rząd miał dość czasu, ta sprawa jest w Trybunale od wielu miesięcy, by przedstawić dokładny jej stan. Mamy do czynienia z surrealistyczną atmosferą tajności wokół tej sprawy. Zarówno opinia publiczna w Polsce, parlament, jak i w tej chwili Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie jest dopuszczony do dokumentów, które w tej sprawie posiada prokuratura. To jest nieprawdopodobne - mówił Józef Pinior w TOK FM.

Dodał, że "źle się stało, że ta sprawa w ogóle trafiła do Strasburga. Sami się postawiliśmy w szeregu z takimi państwami jak Mołdawia czy Rosja". Występował jako ekspert w czasie

Dziś zakończyła się rozprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka ws. domniemanych więzień CIA w Polsce. Skargi złożyli Palestyńczyk Abu Zubajda i Saudyjczyk Abd al-Rahim al-Nashiri. Twierdzą, że w latach 2002-2003 CIA przetrzymywała ich i torturowała w Polsce, która naruszyła w ten sposób europejską konwencję praw człowieka. Trybunał w Strasburgu sprawdza tylko rzetelność prowadzenia polskiego śledztwa. Termin ogłoszenia wyroku na razie nie jest znany.

Więcej o: