Duda: Dzięki Kaczyńskiemu Polska po raz pierwszy od sześciu lat pokazała się w Europie. Działania premiera i prezydenta - śmieszne

Rzecznik PiS nie ma wątpliwości, że polskie władze nie zrobiły nic w sprawie Ukrainy. Według Andrzeja Dudy aktywność Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego zaczęła się dopiero po wyjeździe do Kijowa Jarosława Kaczyńskiego, kiedy ?Polska po raz pierwszy od sześciu lat pokazała się z silnym odważnym głosem w Europie?. PiS chce, żeby premier i prezydent objechali europejskie stolice i przekonywali, żeby znaleźć dla Ukrainy więcej pieniędzy.

"Protestujący ruszyli w stronę siedziby rządu" RELACJA NA ŻYWO>>

Prawo i Sprawiedliwość pracuje nad projektem specjalnej uchwały Sejmu w sprawie Ukrainy. To kolejna odsłona aktywności największej partii opozycyjnej w sprawie wydarzeń za naszą wschodnią granicą. W niedzielę wieczorem lider PiS wrócił z Kijowa.

Diagnoza Andrzeja Dudy jest prosta: liderzy polskich władz nie zrobili nic dla Ukrainy. A ich obecna aktywność spowodowana jest wyłącznie działaniami błyskawicznie podjętymi przez prezesa Kaczyńskiego. - Jak to się dzieje, że Polska - premier Donald Tusk, minister Radosław Sikorski, prezydent Bronisław Komorowski - nic konkretnego nie zrobiła, żeby silnym głosem mówić o integracji Ukrainy z Unią Europejską? To trochę śmieszna sprawa, bo nagle prezydent i premier prześcigają się w zwoływaniu różnych gremiów w sprawie Ukrainy. A wczoraj w Kijowie pan prezes twardo i wyraźnie powiedział, że Ukraina włączona do UE to strategiczny interes Polski. Pan prezes, stojąc na ciężarówce, zapewniał obywateli Ukrainy o wielkim poparciu dla ich sprawy - relacjonował rzecznik w "Poranku Radia TOK FM".

Według Dudy dzięki wizycie Jarosława Kaczyńskiego "Polska po raz pierwszy od sześciu lat pokazała się w Europie z silnym, odważnym głosem".

Trzeba ruszyć w Europę

Zdaniem rzecznika PiS polskie władze nie powinny dłużej zwlekać i zacząć przekonywać do poparcia sprawy Ukrainy: - To kwestia objechania stolic. Bruksela, Paryż, Berlin, Londyn, Rzym... Trzeba być ambasadorem Ukrainy w tych miejscach. Tego oczekują ludzie, którzy stoją na kijowskim Majdanie Niepodległości.

Jak przekonywał w TOK FM Andrzej Duda, najlepszym sposobem na nakłonienie władz Ukrainy do zmiany zdania w sprawie stowarzyszeniem z UE jest przedstawienie atrakcyjniejszej niż Rosja oferty finansowej. Według posła Unia nie powinna mieć problemów ze znalezieniem pieniędzy na ten cel. - Mamy szansę integrować Ukrainę za pieniądze, które są wyrzucane w miliardach, np. żeby ratować systemy bankowe. Bo przecież dając pieniądze Grecji, ratujemy systemy bankowe Niemiec i Francji. A polska dyplomacja nie robi nic w tej sprawie - ocenił.

Więcej o: